Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2015

Co jeść, aby mieć piękne i zdrowe włosy? (cz. I - witaminy)




Witajcie!




Jak pewnie wiecie, zdrowa i zbilansowana dieta jest fundamentalna w walce o zdrowe i piękne włosy oraz cerę. Nie wystarczy dbać o nie tylko na zewnątrz. Trzeba je również wzmacniać od środka.

źródło



1. Witaminy z grupy B - wpływają na wzrost i wzmocnienie włosa. Niedobór powoduje ich wypadanie i łamliwość. Włosy bez witamin z grupy B są matowe i osłabione.



Gdzie najwięcej?


Drożdże, pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż i brązowy makaron, wątroba, mleko, kiełki pszenicy, brokuły, szpinak, migdały, banany, jaja, grzyby, awokado, ryby, nasiona dyni, kurczak, wołowina.



2. Witamina A - czyli retinol, wpływa na prawidłowy metabolizm komórek rogowego nabłonka skóry, do których należą także zrogowaciałe komórki macierzy włosa. Niedobór retinolu objawia się osłabieniem włosów, a nawet zahamowaniem ich wzrostu.


Gdzie najwięcej?


Wątróbka, jaja, mięso, mleko, sery, masło, pomidory, marchewka, szpinak, sałata, żółte owoce, śliwki, morele, brzoskwinie, wiśnie



3. Witamina E - która sprawia, że nasze włosy zyskują dużo połysku, a także poprawia ukrwienie skóry głowy.



Gdzie najwięcej?


Oleje, np. z zarodków pszennych, słonecznikowy, rzepakowy, z pestek winogron, kukurydziany,  nasiona słonecznika i dyni, otręby pszenne, migdały, zielony rzepak, orzechy laskowe i włoskie.



4. Witamina H - czyli biotyna, zapobiega siwieniu i wypadaniu włosów. Wpływa na prawidłowy wzrost włosa.


Gdzie najwięcej?


Drożdże, wątróbka, orzechy włoskie i ziemne, ryby, migdały, grzyby, szpinak, kraby, pomidory, marchew, soja.


5. Witamina C - wpływa na elastyczność i odporność mechaniczną włosa, ponieważ odpowiada za prawidłowy rozwój kolagenu. Niedobór witaminy C objawia się na naszych włosach kruchością i łamliwością.


Gdzie najwięcej?


Cytrusy, kiwi, papryka, czarna porzeczka, natka pietruszki, jabłka, pomidory, kapusta, żurawina, ziemniaki.




Jak widzicie, w prawie każdej grupie pojawiają się podroby, szpinak, jaja, grzyby, orzechy, pełnoziarniste pieczywo,pomidory, ryby, brokuły, owoce, nasiona słonecznika i pestki dyni, dlatego takich produktów w naszej diecie powinno być najwięcej jeżeli zależy nam na kondycji naszych włosów i skóry.





Pamiętajcie, aby codziennie jeść dużo warzyw i owoców (przynajmniej 3 razy w ciągu dnia, różne rodzaje), ponieważ są bogate w różnego rodzaju witaminy. Nie zapominajcie również o podrobach i mięsie, które również zawierają wiele cennych składników.
Na pewno pojawi się jeszcze jeden lub dwa wpisy z tego cyklu, ponieważ nie tylko witaminy wpływają na wygląd i kondycję naszych włosów lecz także inne związki.




Dbacie o włosy poprzez dietę?
Piszcie,
Pozdrawiam,
Storm.




czwartek, 23 kwietnia 2015

Jak dbać o kręcone włosy?




Witajcie!




Dzisiejszy post jest skierowany głównie do kręconowłosych, ale myślę, że prostowłose też są ciekawe :) Sama mam z natury kręcone, suche włosy i dobrze wiem jak wiele sprawiają problemów. Kręcone włosy są piękne, ale tylko wtedy gdy są odpowiednio pielęgnowane. Mam ogromną słabość do takich włosów i gdy widzę na ulicy dziewczynę z loczkami, które są suche, popalone i zniszczone, to zwyczajnie mam ochotę do niej podejść i je naolejować :D
Co więc zrobić, aby loki nie puszyły się podczas każdego wyjścia z domu i aby za każdym razem wyglądały efektownie?




źródło: zszywka.pl


1. Olejowanie


Niby banał, bo każde włosy potrzebują emolientów, ale ze względu na to, że kręcone włosy z natury są bardziej suche i matowe niż te proste, potrzebują ich więcej. Dlatego warto byłoby przynajmniej raz w tygodniu (wersja dla leniwych :D) naolejować kłaczki odpowiednim dla nich olejem (np. arganowym, lnianym, sezamowym). Oczywiście najlepiej robić to przed każdym myciem. Wtedy efekty przyjdą szybciej. Ja już po miesiącu systematycznego olejowania zauważyłam, że moje loki są bardziej mięsiste, przyjemniejsze w dotyku, błyszczące, mniej suche i matowe.


2. Nawilżanie


Nawilżacze takie jak aloes, miód czy gliceryna potrafią nieźle spuszyć kręciołki. Powinno się zatem używać ich w obecności emolientów, które zatrzymają to nawilżenie we włosach. Czyli np. spróbujcie przed myciem nałożyć na włosy serum: sok z aloesu + olej + woda i taką mieszanką spryskać włosy. Ja sama teraz siedzę z podobnym serum na głowie i liczę na dobre efekty :D
Każda kręconowłosa powinna mieć w swoich zasobach maskę bądź odżywkę humektantową (nawilżającą). Spróbujcie Naturvital z Natury, bądź tego Biovaxa lub tej odżywki. Do masek można dodawać od czasu do czasu łyżeczkę miodu / kilka kropel soku z aloesu / kilka kropel gliceryny, aby dodatkowo nawilżyć włosy. Należy jednak pamiętać, aby nie przesadzić z częstotliwością i ilością nakładania humektantów, ponieważ mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego - spuszyć nasze włosy.



3. Proteiny



Proteiny wspaniale podbijają skręt, ale tylko wtedy gdy z nimi nie przesadzimy. Najlepiej nakładać proteinową maskę lub odżywkę raz na tydzień albo dwa. Pamiętajcie, by nałożyć ją w obecności emolientów. Wtedy ryzyko przeproteinowania jest mniejsze. Odpowiednie balansowanie między proteinami i emolientami może przynieść na kręciołkach wspaniałe efekty. Przykładowe kosmetyki z proteinami: maska jajeczna Babuszki Agafii, Nivea Long Repair, Kallos Latte, Biovax Keratyna i Jedwab. Ja uwielbiam domową maskę jajeczną KLIK. Przynosi wspaniałe efekty na moich włosach. Są po niej bardziej kręcone, puszyste i lśniące. Polecam ;)



4. Mycie



Włosy kręcone mimo, że często są grube i gęste, są również delikatne i takiego mycia potrzebują. Zapomnijcie o myciu kręciołków szamponami zdzierakami z SLS/SLeS i pomyślcie o delikatnych szamponach bez detergentów. Spróbujcie też mycia odżywką np. lub . Tę metodę pokochało mnóstwo kręconowłosych, ponieważ jest delikatna, często podbija skręt, a włosy wyglądają po takim myciu bardzo dobrze.



5. Suszenie


Zapomnij o codziennym suszeniu kręciołków! Zazwyczaj suszenie takich włosów kończy się niewiadomoczym na głowie oraz wielką, lwią szopą. Ja już nauczyłam się jak mniej więcej suszyć moje włosy, by dobrze wyglądały, ale i tak trudno pozbyć mi się puchu, który wtedy jest obecny na mojej głowie. Jeśli jednak musisz wysuszyć włosy, użyj chłodnego nawiewu suszarki i pomyśl o suszarce z dyfuzorem, która dodatkowo podbije skręt. Ja często również stosuję taki patent, że gdy suszę włosy to jednocześnie wgniatam w nie jakąś odżywkę bez spłukiwania lub żel. Najlepiej wyglądają gdy zostawię je, by wyschły naturalnie.




źródło: zszywka.pl



6. Czesanie


Wiele kręconowłosych popełnia zasadniczy błąd - czesze włosy gdy te są już suche, a potem dziwi się, że ma na głowie lwią grzywę ;d. Pamiętajcie, aby kręcone włosy czesać tylko i wyłącznie gdy są mokre. Używajcie wtedy najlepiej drewnianego grzebienia o szeroko rozstawionych ząbkach lub zwyczajnie przeczeszcie je palcami. Przed uczesaniem włosów najlepiej jest nałożyć na nie odrobinę odżywki bez spłukiwania. Wtedy lepiej się rozczesują i są dodatkowo zabezpieczone. TU przeczytacie jak odpowiednio czesać włosy.


7. Stylizacja


Wgniatanie pianek, żeli, mleczek czy balsamów do stylizacji podbija skręt i sprawia, że zostaje on efektowny na dłużej. Co ważne - uważajcie na stylizatory z alkoholem, ponieważ przesuszają delikatne z natury kręciołki. Spróbujcie też zrobić własny żel do włosów z siemienia lnianego - łyżkę siemienia gotujemy na wolnym ogniu z odrobiną wody. Mieszamy, aż zgęstnieje. Potem studzimy, przecedzamy i mamy dobry żel do włosów, a przy okazji w stu procentach naturalny ;)



8. Prostownica na bok!



Zdaję sobie sprawę, że wiele dziewczyn uzależniło się od tego narzędzia, ale warto byłoby jeśli nie odstawić na stałe, to przynajmniej ograniczyć używanie prostownicy. Kręcone włosy są piękne same w sobie, nie katujmy ich codziennie prostownicą ;) Wiem, że to trudne. Sama wolę gdy moje włosy są prostsze (takie bardziej fale), ale myślę, że warto poszukać mniej destrukcyjnych sposobów niż częste katowanie włosów wysoką temperaturą.



9. Delikatne traktowanie


W zasadzie to każde włosy powinnyśmy traktować delikatnie, dlatego pamiętajcie, aby nie spać w mokrych, rozpuszczonych włosach. Po umyciu nie trzyjcie ich szorstkim ręcznikiem. Czeszcie tylko na mokro. Używajcie delikatnych gumek bez metalowych elementów, a końcówki zabezpieczajcie silikonowym serum.



10. Pielęgnacja Curly Girl


Pisałam o niej co nieco w TYM poście, jednak nadal uważam, ze wypadałoby napisać o niej oddzielny wpis. Metoda CG polega przede wszystkim na tym, by odstawić wszelkiego rodzaju silikony i oblepiacze, które obciążają loki i tym samym sprawiają, że włosy mniej się kręcą. Wiele dziewczyn decyduje się na tę metodę, ja myślę jednak, że wszystko ma swój umiar. Czasami pozwalam sobie na silikony w odżywkach czy maskach (nie mówiąc już o silikonowym serum na końcówki). Kręconowłose, których loki są bardzo zniszczone, suche, poplątane tym bardziej powinny pamiętać, by od czasu do czasu fundować swoim kłaczkom kosmetyk z silikonami. Te dziewczyny, których włosy są dosyć zdrowe i nie sprawiają większych problemów mogą odstawić silikony i używać je naprawdę sporadycznie.



źródło: zszywka.pl



Jak Wy dbacie o swoje kręciołki? Macie swoje ulubione metody pielęgnacji?
Trzymajcie się,
Storm.




piątek, 17 kwietnia 2015

Jak wspomóc porost włosów?




Witajcie!



Akcja ,,Zapuśćmy się na wiosnę'' u Ewy trwa, a więc zostajemy w temacie wspomagania porostu włosów.
Jak wiadomo standardowo włosy rosną około 1 centymetr w miesiącu. Bardzo mało, prawda? Co zatem zrobić, aby przyspieszyć ich porost? Na to jest wiele sposobów. Jeżeli chcesz sprawić, by Twoje włosy rosły nawet 2-3 centymetry miesięcznie ( a to ponad 2 razy więcej niż przeciętnie!!), to ten wpis jest w sam raz dla Ciebie.



 źródło: zszywka.pl



1. Wcierki



W drogeriach, sklepach zielarskich i aptekach mamy szeroki wybór wcierek, które przed lub po myciu aplikujemy na skórę głowy i wcieramy opuszkami palców. Wcierki mają za zadanie hamować wypadanie, wzmacniać cebulki, redukować łupież i przyspieszać wzrost włosa. Do wyboru mamy wiele propozycji tego typu produktów, na przykład: Jantar (link do KWC), Joanna Rzepa (link do KWC), Seboradin (link do KWC), woda brzozowa np. Isany (link do KWC), woda pokrzywowa (link do KWC), serum przyspieszające wzrost Babuszki Agafii (link do KWC) oraz te, które możemy wykonać same, czyli np. wcierka z cebuli, wcierka z czosnku, wcierka z pokrzywy, wcierka z cynamonu i imbiru, wcierka z kozieradki (do kupienia w sklepach zielarskich i zdrową żywnością). Warto poszukać i znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Pamiętajcie, że wcierki w większości opierają się na alkoholu, który może podrażniać wrażliwców. Jest on jednak pożądany, ponieważ pomaga wniknąć potrzebnym substancjom wgłąb skóry.



2. Oleje


Oprócz tego, że nawilżają i koją suchą skórę głowy mogą również wspomagać wzrost włosa. Regularnie wcierane w skalp również pomagają w walce z łupieżem oraz wypadaniem włosów. Należy pamiętać, aby aplikować oleje przed myciem na max. 2 godziny, ponieważ dłużej trzymane mogą przynieść odwrotne efekty - obciążanie i wypadanie włosów. Przykładowe oleje do skóry głowy to SESA (link do KWC), łopianowy z czerwoną papryczką Green Pharmacy (link do KWC), łopianowy Green Pharmacy ze skrzypem (link do KWC) , olej z czarnuszki, olej musztardowy, olej rycynowy itd.



3. Regularne masaże


Jak wiadomo aplikując wcierki i oleje na skórę głowy powinno wykonać się krótki masaż. Ale nawet gdy nic nie wcieramy możemy zafundować sobie taką technikę przyspieszania porostu. Odpowiednio wykonany
(i regularny) masaż skóry głowy pobudzi krążenie krwi, a co za tym idzie przyspieszy wzrost włosów. Do masażu możemy oprócz własnych (lub cudzych :D) rąk użyć tego oto magicznego urządzenia:







4. Picie drożdży



Wiele dziewczyn nie wyobraża sobie takiej kuracji, ale uwierzcie mi na słowo - efekty są świetne. Włosy rosną ,,jak na drożdżach'' i to dosłownie ;) Dużo osób twierdzi, że to właśnie picie drożdży przynosi u nich najlepsze efekty jeśli chodzi o przyspieszanie porostu. Należy pamiętać, aby dobrze je przygotować (zabić je), bo inaczej może rozboleć nas brzuch. Kuracja drożdżowa nie powinna trwać dłużej niż 3 miesiące.




5. Picie skrzypopokrzywy i siemienia lnianego



Kolejne dwie kuracje, które przynoszą pozytywne efekty jeśli chodzi o porost naszych włosów. Tak jak przy piciu drożdży gwarantowany wysyp baby hair, a poza tym duża dawka cennych składników ;)


 

6. Przyjmowanie suplementów i witamin



Pisałam Wam w ostatnim wpisie, że przyjmuję witaminę B, która daje u mnie pozytywne efekty jeśli chodzi o przyrost, ale także o stan paznokci. Pamiętam jeszcze, że świetne rezultaty przyniosło mi przyjmowanie suplementu SkrzypStrong, który kupiłam w Superpharmie. Wszystkie suplementy oparte na witaminach B, H, a także na cynku i krzemie czy skrzypie i pokrzywie (np. SkrzypoVita) mogą przynieść bardzo dobre efekty jeśli chodzi o włosy ;)



7. Picie oleju


Tutaj najlepiej sprawdzi się olej lniany lub olej z wiesiołka (który ja sama przyjmowałam w kapsułkach i rzeczywiście działał). Najlepiej należy spożywać łyżkę takiego oleju dziennie. Zdaję sobie sprawę, że smak może odstraszać, ale może efekty są tego warte? ;)



Może słyszałyście również o metodzie inwersji czy wcieraniu w skalp maści końskiej. Te alternatywne sposoby przyspieszania porostu są znane od niedawna. Słyszałam o nich różne opinie. Jedne negatywne, drugie pozytywne. Na pewno warto zgłębić temat i co nieco o tym poczytać, aby wybrać co dla nas jest najlepsze ;)




Dodałybyście coś do mojej listy?
Jak Wy wspomagacie porost swoich włosów?
Piszcie koniecznie,
Pozdrawiam,
Storm.



czwartek, 22 stycznia 2015

Moje 10 sposobów na odbite włosy od nasady (jak zniwelować problem oklapłych włosów u nasady)



źródło



Witajcie!




Jeśli śledzicie mojego bloga to pewnie doskonale wiecie, że jestem osobą, która nie ma problemu z oklapniętymi włosami. Są jednak czasami takie dni kiedy włosy wyglądają nie tak jakbym tego chciała. Różne czynniki (u mnie to zazwyczaj nieodpowiednie kosmetyki obciążające włosy, niedokładne ich domycie lub spanie z wilgotnymi włosami) sprawiają, że objętość włosów u nasady pozostawia wiele do życzenia. Wtedy muszę temu jakoś zaradzić. Jeśli macie ten sam problem to zapraszam to lektury :)



1. Koczek na czubku głowy

 


Kiedy widzę, że moje włosy smętnie wiszą i są oklapłe u nasady natychmiast związuję je w koczek na czubku głowy. Zostawiam je tak na dłuższy czas. Po rozpuszczeniu włosy są uniesione i problem znika ;)



2. Suszenie włosów głową w dół


Jeśli używacie suszarki, to ten sposób na pewno się u Was sprawdzi. Często gdy suszę włosy i chcę by były bardziej odbite od głowy, pochylam głowę i w ten sposób suszę. Świetny patent na fryzurę pełną objętości ;)



3. Suszenie włosów przy pomocy okrągłej szczotki



Czyli sposób fryzjerów ;) Podczas suszenia staraj się okrągłą szczotką unosić włosy do góry tak by unieść je u nasady. Dla utrwalenia efektu możesz uprzednio nałożyć na włosy piankę.



4. Suchy szampon


Może nie daje jakichś spektakularnych efektów, ale użycie suchego szamponu może pomóc unieść włosy u nasady.



5. Peeling skóry głowy


Pisałam o nim już TU. U mnie peelingi skóry głowy wspaniale odbijają włosy od nasady. Warto wypróbować ;)



6. Stosowanie płukanek


Szczególnie piwnej, która również może dodać oklapniętym włosom trochę objętości.



7. Stosowanie wcierek



Z doświadczenia wiem, że stosowanie wcierek np. Jantaru czy wody brzozowej również daje pozytywne efekty jeśli chodzi o odbicie włosów od nasady ;)



8. Zmiana położenia przedziałka


Czasami włosy przyzwyczajają się do swojego położenia i stają się bardziej oklapłe w miejscu przedziałka. Zmiana przedziałka może sprawić, że włosy zyskają na objętości przy głowie ;)



9. Lekkie podtapirowanie włosów przy skórze głowy



Ten sposób również może sprawdzić się na cienkich, oklapłych włosach. Dodatkowo efekt możemy utrwalić lakierem do włosów. Pamiętajcie jednak, że co za dużo to niezdrowo. Lepiej nie przesadzać zarówno z tapirowaniem, jak i z lakierem do włosów ;)




10. Nakładanie masek i odżywek tylko na długość włosów



Często wiele dziewczyn skarży się na oklapnięte włosy u nasady nie wiedząc, że są one po prostu obciążone różnego typu kosmetykami. Dlatego jeśli nakładasz na włosy maski czy odżywki, nie przesadzaj z nimi i nie nakładaj ich zbyt wysoko, ponieważ włosy staną się obciążone i tym samym oklapłe.



Macie problem z oklapłymi włosami przy skórze głowy?
Jak sobie z nim radzicie?
Pozdrawiam,
Storm.



poniedziałek, 19 stycznia 2015

Kiedy należy podciąć końcówki włosów?







Witajcie!




Na pewno wiele razy zastanawiałyście się jak często podcinać końcówki i kiedy rzeczywiście warto sięgnąć po nożyczki.
Każda z nas doskonale wie, że zniszczone i rozdwojone końce nie są niczym dobrym. Zazwyczaj zniszczenia pną się w górę i wtedy trzeba obciąć większą część włosów. Jak zatem rozpoznać kiedy nasze włosy potrzebują podcięcia?



1. Końcówki są rozdwojone


To znak, że koniecznie musisz je podciąć. Najlepiej gdybyś ścięła wszystkie rozdwojenia, ale możesz robić to stopniowo i często. Rozdwojone końce zazwyczaj są bardzo słabe, kruszą się, a potem pną się w górę (wtedy trzeba obciąć dużą część włosów). Nie wierz reklamom, które mówią, że rozdwojony włos można skleić / scalić. To niemożliwe!



2. Na końcówkach pojawiają się białe kuleczki


Białe kuleczki często są efektem podcinania włosów tępymi nożyczkami. Może być to również skutek popalonych i źle traktowanych włosów. Często w ich miejscu włosy łamią się i rozdwajają. Wtedy koniecznie udaj się do fryzjera, by się ich pozbyć.




3. Końcówki są rzadsze niż reszta włosów


Zastanawiałaś się kiedykolwiek dlaczego Twoje końcówki są rzadsze niż reszta włosów? To znak, że w tej części jest ich mniej. Możliwe, że są one tam słabe i powykruszały się. Jeśli ich nie podetniesz bardzo możliwe, że włosy dalej będą się przerzedzały, ponieważ słabe włosy nadal będą się wykruszać. W takim wypadku od razu sięgnij po nożyczki.




4. Suche (czasami nawet spuszone) końcówki


Jeśli bardzo zależy Ci na długości włosów, to zapewne nie podetniesz włosów nawet jeśli są suche, ale jeśli kilka centymetrów nie robi Ci różnicy, to najlepiej jeżeli obcięłabyś suche końce. Wtedy włosy będą lepiej się rozczesywać, będzie również mniejsza szansa na to, że wkrótce się poniszczą i oczywiście będą wyglądać estetyczniej ;)




5. Strączkujące się końcówki, supełki na końcówkach


To problem, który jeszcze niedawno dotyczył także mnie. Moje końcówki nie był wtedy rozdwojone czy bardzo poniszczone. Były jednak suche i strasznie się strączkowały. Często znajdywałam poplątane włoski, a nawet supełki. Trudno było je rozczesać. Podcięcie paru centymetrów zlikwidowało problem ;)



Jeśli któryś z tych punktów Ciebie dotyczy, to mam nadzieję, że pomogłam rozwiać wątpliwości i jak najszybciej udasz się do fryzjera ;)



A co jeśli żaden z tych punktów mnie nie dotyczy?



Wiele dziewczyn, które mają zdrowe włosy, a ich końcówki są w idealnym stanie często zastanawiają się kiedy powinny je podciąć i czy w ogóle powinny.
Najczęściej jest to zupełnie niepotrzebne, ponieważ podcinanie zdrowych końcówek wiąże się z utratą długości, a tego większość z nas nie chce ;) Chyba, że już tę wymarzoną długość osiągnęłyśmy.


Często jednak podcięcie zdrowych końcówek przynosi pozytywne efekty - włosy zyskują na lekkości i objętości, lepiej się układają, chronimy je przed zniszczeniami, które mogłyby pojawić się w przyszłości. Zdrowe włosy najlepiej obcinać co kilka miesięcy (3-5) w niewielkich ilościach (1-2 centymetry).



Kiedy rozpoznajecie, że Wasze włosy należy podciąć? ;)
Trzymajcie się ciepło,
Storm.



sobota, 27 grudnia 2014

Kłamstwa producentów na opakowaniach kosmetyków - czyli jak nie dać się omamić





Cześć!




Jak czujecie się po Świętach? Wypoczęłyście czy wręcz przeciwnie? ;) Ja, szczerze mówiąc, z roku na rok coraz mniej przeżywam Święta. Nie czuję już tak mocno tej magii. Ale na szczęście mam trochę więcej wolnego czasu i dlatego napisałam dziś dla Was nowy post ;)



Wiele z nas kupując kosmetyk kieruje się nie składem, a tym, co napisał producent na etykietce. Często są to obiecanki lub małe kłamstewka, których producenci używają jako ,,chwyt marketingowy''. Mam nadzieję, że ten wpis uświadomi Wam parę spraw i przekonam Was do czytania składów ;)



1. ,,Ten kosmetyk scali i zregeneruje Twoje końcówki!'' - doprawdy? Nic nie sklei rozdwojonych końcówek. No chyba, że użyjecie do tego kropelki (oczywiście odradzam :D). Jeśli Twoje końce są rozdwojone, zniszczone, połamane, popalone z białymi kuleczkami, to przykro mi, ale nic ich nie sklei i nie zregeneruje. W takim wypadku bardziej pomogą nożyczki niż jakikolwiek kosmetyk.



2. Przechwałki producenta na temat świetnej substancji znajdującej się w kosmetyku - dlatego jeśli widzisz na opakowaniu, że produkt zawiera olejek arganowy, ekstrakt z kawioru, drobinki złota, aktywatory wzrostu, komórki macierzyste itp. itd., sprawdź czy w INCI rzeczywiście jest taka substancja.
Często producenci chwalą się, że ich kosmetyk ma miliony świetnych substancji, których w składzie albo nie ma, albo są w mikroskopijnych ilościach i nie mają szansy zadziałać.



3. ,,Odmładzający krem do twarzy'', ,,odmładzające masło do ciała'' itp. - czy naprawdę wierzysz w to, że jakiś kosmetyk jest w stanie pokonać czas i sprawić, że będziesz wyglądać młodziej o kilka lat? Mało prawdopodobne.



4. ,,Kosmetyk regenerujący włosy'' - ...i zawierający masę oblepiaczy oraz parafinę na drugim miejscu w składzie. Jak już pisałam w TYM poście, z silikonami lepiej nie przesadzać. Pamiętajcie, że zarówno silikony, jak i parafina dają złudne wrażenie wygładzonych, błyszczących włosów. W rzeczywistości pokrywają je tłustym filmem i w żadnym wypadku nie zregenerują i nie poprawią kondycji włosów na dłuższą metę.
Pamiętajcie również, by zwrócić uwagę na to czy w kosmetyku znajduje się alkohol, który może wysuszyć włosy i skórę, a często znajduje się bardzo wysoko w składzie...



5. ,,Naturalny produkt'' - czyżby? W tym momencie również powinnyśmy same sprawdzić czy skład rzeczywiście jest naturalny, bo niestety w większości przypadków jest to kolejne kłamstwo producenta, które ma na celu zachęcenie konsumenta do zakupu.



6. ,,Odżywka do włosów suchych / normalnych - często mając włosy suche wybieramy odżywkę właśnie do takiego typu odrzucając inne propozycje. Nie kierujmy się tym co napisał producent na opakowaniu lecz tym, co znajdziemy w INCI. Jeśli masz włosy suche, to szukaj kosmetyku, który ma w składzie wiele emolientów i nawilżaczy. Równie dobrze odżywka do włosów normalnych może być idealna dla Twoich suchych włosów.



7. Odżywka do włosów przetłuszczających się / z łupieżem - z reguły odżywek nie nakładamy na skalp, ale na długość włosów. Jak więc taki produkt może wpłynąć na skórę włosów? No niestety...




Mam nadzieję, że nie dajecie nabrać się na te wszystkie kłamstewka, którymi karmią nas producenci kosmetyków ;) Pamiętajcie o tym, że lepiej czytać składy i na ich podstawie wybierać dla siebie odpowiednie produkty. Przy okazji możecie zajrzeć do TEGO wpisu, który również może Wam pomóc w kwestii wyboru właściwego produktu.



Znacie jeszcze jakieś kosmetyczne kłamstwa?
Pozdrawiam Was serdecznie,
Storm.


czwartek, 18 grudnia 2014

Silikony - czym są? | Szampony silikonowe - dla kogo? | Jak moje włosy reagują na szampony z silikonami?








Cześć!




Będąc w drogerii i rozglądając się za szamponem do włosów większość z nas wybiera tzw. ,,pierwszy lepszy''. Dobrze jeśli jest znany, reklamowany, a producent obiecuje nam widoczną poprawę kondycji włosów, odżywienie, scalenie końcówek już po pierwszym myciu. Zazwyczaj takie szampony mają w składzie silikony, które rzeczywiście wizualnie poprawiają stan włosów, bo pokrywają je ochronnym filmem oraz je wygładzają, ale nigdy nie odbudują ich na stałe.
Pewnie często zastanawiałyście się dlaczego Wasze włosy są oklapłe, nie mają objętości, smętnie wiszą i szybko się przetłuszczają. Może warto zastanowić się czy to aby nie szampon jest tego sprawcą?




Czym są silikony?




Są to bezbarwne i bezwonne substancje oleiste. Używane w produktach do włosów pokrywają je ochronnym filmem zabezpieczającym przed zniszczeniami mechanicznymi. Dają złudzenie zdrowego wyglądu włosów.



Podział silikonów:



Rozpuszczalne w wodzie:

- dimethicone copolyol
- lauryl methicone copolyol
- hydroxypropyl polysiloxane
- PEG-silikony



Nierozpuszczalne w wodzie, zmywalne łagodnymi szamponami:

- amodimethicone
- dimethicone
- dimethiconol
- beheonoxy dimethicone
- phenyl trimethicone
- simethicone
- trimethicone



Nierozpuszczalne w wodzie, zmywalne mocnymi szamponami:

- cyclomethicone
- cyclopentasiloxane
- trimethylsilylamodimethicone
- trimethylsiloxysilicates



Dlaczego nie powinnyśmy zbyt często używać silikonów?



Silikony tak jak inne substancje mogą nadbudowywać się na naszych włosach. A wiadomo - im więcej substancji, tym włosy bardziej obciążone i oklapłe. Jeżeli często używasz silikonów w pielęgnacji, dobrze byłoby gdybyś od czasu do czasu oczyszczała włosy mocnym szamponem typu BARWA, który zmyje z nich niechciane substancje.



W czym pomagają silikony?




Silikony zabezpieczają nasze włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi. Pokrywają je ochronną warstewką zatrzymując wilgoć we włosie. Dzięki temu, że wygładzają włosy, lepiej się one po nich rozczesują.



Szampony z silikonami. Dla kogo?



Jak już wyżej pisałam, silikony mogą nadbudowywać się na naszych włosach, dlatego uważam, że lepiej nie używać ich zbyt często. Jeśli Twoje włosy nie są nadzwyczaj zniszczone, odpuść sobie takie szampony. Być może używanie lżejszych sprawi, że Twoje włosy zyskają na objętości i będą rzadziej się przetłuszczać.
Dla kogo polecam szampony z silikonami? Dla osób, których włosy są bardzo zniszczone i mają poważny problem z ich rozczesywaniem nawet po użyciu odżywki. Wtedy takie szampony mogą się sprawdzić i pomóc nam zwalczyć problem.




Jak moje włosy reagują na szampony z silikonami?



Zrobiłam eksperyment ;) Przez kilka dni używałam szamponu z silikonami. Dokładnie TEGO. Chciałam sprawdzić jak moje włosy po tak długiej przerwie (bo koło roku) zachowają się po umyciu ich produktem z silikonami.
Jakie efekty?
Po pierwszym myciu zauważyłam, że moje włosy były niezwykle wygładzone, grzebień sunął po nich bez żadnych oporów. Po wyschnięciu były mięciutkie i błyszczały, objętość była taka jak zawsze, loki także się nie rozprostowały. Na drugi dzień już spostrzegłam, że blask i miękkość zniknęła, a włosy pozbijały się w strąki i wyglądały dosyć nieestetycznie. Po kilku następnych myciach było coraz gorzej. Włosy wyglądały na ,,zmęczone'', były bardziej suche niż zwykle i straciły na objętości.




Podsumowując - moje włosy lubią silikony w odżywkach i maskach używane sporadycznie. Jeśli chodzi o szampony - zdecydowanie lepiej wyglądają gdy umyję je zwykłym Facelle, który nie posiada silikonów ;) Jednak nie zrażajcie się - jeśli Wasze włosy lubią silikony i nie zauważyłyście złych stron ich używania, to nie rezygnujcie z nich. Należy jednak pamiętać, żeby od czasu do czasu umyć włosy mocnym, prostym szamponem, aby pozbyć się nadbudowanych substancji.



A Wy jakie szampony wolicie?
Piszcie koniecznie ;)
Pozdrawiam,
Storm.




poniedziałek, 8 grudnia 2014

Metoda CG, czyli jak podkręciłam skręt



Witajcie!



Dziś troszeczkę o metodzie CG - czyli Curly Girl. Są to zasady pielęgnacji włosów kręconych i falowanych, które pozwalają podkreślić ich skręt i wydobyć z nich wszystko, co najlepsze :)
W metodzie CG ważne jest aby odstawić wszelkiego typu silikony na bok, myć włosy delikatnymi myjadłami, nawet odżywkami oraz podkreślać skręt poprzez żele, kremy do układania włosów i ich ugniatanie. Przyznam szczerze, że ja osobiście nigdy nie stosowałam się do tych zasad w stu procentach. Moje włosy lubią niektóre silikony, dlatego im ich nie odmawiam. Z żelowaniem i ugniataniem też nigdy nie byłam systematyczna. Dziś jednak postanowiłam, że zastosuję się do tej metody i pokażę Wam efekt.



Co zrobiłam?



  • Oczyściłam włosy szamponem z SLeS, aby pozbyć się wszelkiego rodzaju substancji, które mogły w ostatnim czasie nadbudować się na moich włosach (jest to bardzo ważne w metodzie Curly Girl)

  • Następnie umyłam włosy odżywką Joanny Naturii z makiem i bawełną. Istotne jest, aby odżywka miała odpowiedni skład i zawierała delikatne substancje myjące. Wtedy mamy pewność, że dobrze domyje włosy i nie musimy obawiać się przetłuszczenia i przyklapu ;)

  • Na włosy nałożyłam odżywkę Isany do loków, która ponoć została wycofana. Niestety :(
    Jeśli stosujemy się do metody CG należy pamiętać, że wszelkie odżywki i maski nie powinny zawierać silikonów.

  • Spłukałam odżywkę bardzo dokładnie. Na końcu polałam włosy jeszcze zimną wodą, by domknąć łuski.

  • Osuszyłam włosy bawełnianą koszulką, a potem rozczesałam je grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami.

  • Następnie przystąpiłam do ugniatania. W dłoniach roztarłam żel do włosów i odrobinę odżywki Isany do loków. Taką mieszanką ugniatałam każde pasmo po kolei przez kilka minut, by włosy zbiły się w równe, ładne loki.

  • Pozostawiłam je do wyschnięcia. Potem odgniotłam żel, by włosy nie były sztywne i suche.


    A tak wyglądają włosy po kilku godzinach noszenia ich w koczku (dlatego góra jest trochę wyprostowana)












Możecie mi wierzyć - od razu po wyschnięciu włosy były jeszcze bardziej skręcone niż na zdjęciach, wyglądały na bardzo zdrowe i zadowolone, mocno błyszczały.



Metoda CG to bardzo szeroki temat, który postaram się jeszcze bardziej Wam przybliżyć. Jest to również dobry sposób dla dziewczyn o włosach falowanych oraz dla tych, które nie wiedzą do końca czy ich włosy są proste czy falowane. Dzięki tej metodzie możecie sprawdzić czy da się wydobyć z Waszych włosów jakikolwiek skręt ;)



Znacie metodę CG?
Stosujecie czy wolicie inne formy pielęgnacji?
Pozdrawiam,
Storm.


sobota, 22 listopada 2014

Jak nie zrobić krzywdy włosom podczas zimy?




źródło




Witajcie :)



Wielkimi krokami zbliża się do nas zima i coraz częściej wskazówki na termometrach oscylują wokół zera stopni Celsjusza. Suche, zimne powietrze bardzo źle wpływa na nasze włosy. Tak samo jak ogrzewane pomieszczenia czy klimatyzacja w samochodzie. Na pewno zauważyłyście, że zimą włosy częściej się elektryzują, stają się bardziej suche i matowe. Czego zatem się wystrzegać, aby pomóc im lepiej wyglądać podczas tej pory roku?




1. Nigdy nie wychodź na dwór z mokrymi włosami! Zapewne domyślasz się jaką krzywdę możesz zrobić swoim kosmykom. Możesz je zniszczyć, osłabić i dodatkowo przeziębić się. Gwarantuję Ci, że mimo wszystko lepszym wyjściem będzie wysuszenie włosów.



2. Uważaj na wełniane swetry, szaliki itp. Znasz tę sytuację kiedy włosy elektryzują się bardziej niż kiedykolwiek, rozdwajają się i łamią? Postaraj się nie narażać włosów na zbyt częste ocieranie się o grube, zimowe ubrania. Jeśli chcesz pozbyć się problemu elektryzowania możesz spróbować pokryć ciuchy sprayem antystatycznym bądź używać płynów do płukania tkanin, które je zmiękczą. Ponadto pamiętaj o wyborze dobrego czesadła z naturalnego tworzywa - plastikowe grzebienie i szczotki mogą pogłębić problem elektryzowania się włosów.




3. Noś czapkę! Pomożesz sobie i swoim włosom. Uchronisz je przed działaniem zimnego wiatru i przed wysuszeniem skóry głowy. Wybieraj nakrycia głowy z delikatnych materiałów niesyntetycznych.



4. Zabezpieczaj końcówki! Jak już wyżej pisałam zimą włosy są narażone na ocieranie się o wełniane, grube ubrania. Ochrona końcówek jest zatem bardzo istotną sprawą, dlatego codziennie wcieraj w nie kropelkę serum silikonowego (koniecznie bez alkoholu!) lub olejku. Wtedy włosy nie będą się tak rozdwajać i kruszyć.



5. Jak najczęściej spinaj włosy. To również wiąże się z noszeniem zimowych ubrań, ale również z działaniem zimnego wiatru i niskich temperatur. Związane włosy nie są aż tak bardzo narażone na negatywny wpływ czynników atmosferycznych jak włosy rozpuszczone.



6. Nie rezygnuj z silikonów. Wbrew pozorom zimą są one bardzo pomocne. Tworzą na naszych włosach ochroną warstewkę, która pomaga w walce przed zmiennymi temperaturami i uszkodzeniami mechanicznymi. Pamiętaj jednak, aby nie przesadzać z silikonami.



7. Postaraj się zrezygnować lub ograniczyć stylizację na ciepło. Zimą włosy i tak są narażone na zmienność temperatur. Wychodząc na dwór jest zimno, czasem mroźne. Wchodząc do pomieszczeń lub samochodu mamy styczność z suchym, gorącym powietrzem. Nie warto dodatkowo katować naszych kosmyków gorącym nawiewem suszarki, lokówką czy prostownicą.



8. Nie rezygnuj z bogatej pielęgnacji. Zarówno zimą jak i latem włosy są narażone na wysuszenie, dlatego postaraj się jak najczęściej je nawilżać i używać wiele emolientów. Postaw na olejowanie, nawilżające maski np. z aloesem. Nie rezygnuj z odżywek bez spłukiwania i bogatych, emolientowych masek.





Jak dbacie o swoje włosy zimą?
Zmieniacie coś czy pozostajecie przy dotychczasowej pielęgnacji?
Pozdrawiam Was serdecznie,
Storm.


czwartek, 6 listopada 2014

Peeling skalpu - a co to takiego?






źródło






Cześć dziewczyny!






Pewnie wiele razy słyszałyście o peelingu skóry głowy albo już dobrze go znacie :) Wiadomo, że złuszczanie martwego naskórka na całym ciele jest ważnym i przynoszącym wspaniałe efekty zabiegiem pielęgnacyjnym.
Również skóra głowy potrzebuje od czasu do czasu takiego peelingu.





Co on nam daje?





Przede wszystkim usuwa martwy, złuszczony, zrogowaciały naskórek i pozostawia skórę czystą i odświeżoną. Ponadto reguluje pracę gruczołów łojowych, stymuluje wzrost włosów i poprawia krążenie w skórze głowy. Włosy są pobudzone do wzrostu, odbite od nasady, a ich przetłuszczanie może zostać zminimalizowane :)
Jeśli zmagasz się z łupieżem, to delikatny peeling skalpu również może pomóc w walce z tym problemem.



Jak wykonać peeling?




Peelingi skóry głowy można zakupić, choć przyznam szczerze, że niełatwo znaleźć je w drogeriach. Łatwiejszym i tańszym sposobem będzie zrobienie domowego peelingu.




Domowe peelingi:




Peeling kawowy - 2 łyżki mielonej, czarnej kawy zalewamy wrzątkiem i parzymy. Gdy wystygnie, przecedzamy ją, dodajemy do niej porcję szamponu i wykonujemy masaż głowy.




Peeling cukrowy
- wystarczy do szamponu dodać łyżkę cukru i taką mieszanką wykonać masaż. Uwaga! Należy być delikatnym, ponieważ cukier ma ostre krawędzie i może podrażnić jeśli za mocno pocieramy skórę.




Sól morska - jak wyżej ;)



Zmielone płatki owsiane
- jak wyżej ;)




O czym należy pamiętać przy wykonywaniu peelingu skalpu?




Należy pamiętać o dokładności i ostrożności. Trudno jest dotrzeć z drobinkami kawy czy cukru do skóry głowy, zwłaszcza jeśli ma się gęste i długie włosy, aczkolwiek jest to wykonalne i przynosi świetne efekty ;)
Nie martwcie się, że nie uda Wam się wydłubać ziarenek kawy albo płatków owsianych - wystarczy kilka razy spłukać włosy i wszystko samo spłynie ;)


Trzeba także wiedzieć, że nie wolno zbyt mocno i agresywnie wykonywać peelingu, ponieważ silne pocieranie skóry drobinkami cukru czy soli morskiej może ją zwyczajnie podrażnić i sprawić, że będzie nadwrażliwa.



Peeling skalpu powinno wykonywać się maksymalnie raz w tygodniu. Częstsze stosowanie mogłoby podrażnić skórę i osłabić naskórek oraz cebulki.




Robicie peeling skalpu? ;)
Który jest Waszym ulubionym?
Pozdrawiam,
Storm.

sobota, 4 października 2014

Czy prawidłowo czeszesz swoje włosy?




Temat poruszany na wielu blogach, dlatego nie będę się rozpisywać, a podam kilka najważniejszych wskazówek, by prawidłowo czesać włosy, bez zbędnego łamania i wyrywania :)



1. Po pierwsze i najważniejsze. Musisz określić jakie są Twoje włosy. Jeśli proste - czesz włosy gdy są już suche. Mokre są narażone na zniszczenia. Jeśli natomiast jesteś posiadaczką loków rozczesuj włosy na mokro. Jest to dla nich lepsze i zdrowsze. Włosów kręconych nie czeszemy na sucho, ponieważ uzyskamy efekt bardzo nieestetycznych, spuszonych kosmyków.
Jeśli chodzi o częstotliwość, to włosy proste czeszemy codziennie, najlepiej kilka razy, natomiast kręcone tylko po myciu.



2. Wybierz dobre czesadło.
Najlepiej jeśli zainwestowałabyś w szczotkę lub grzebień z naturalnego tworzywa. Syntetyczne są mniej bezpieczne dla włosów i mogą sprawić, że będą się one mocniej elektryzować.
Jeśli masz kręcone włosy, najlepiej jeśli wybrałabyś dla nich drewniany grzebień z szeroko rozstawionymi ząbkami. Dla prostowłosych najlepsze będą szczotki z naturalnym włosiem albo Tangle Teezer. A dlaczego? Świetnie rozczesują włosy, domykają łuski i sprawiają, że pasma są błyszczące, zdyscyplinowane i mniej się elektryzują ;)




Tangle-teezer





Grzebień The Body Shop




Szczotka z włosia dzika



Oto wpisy, które mogą pomóc Wam wybrać odpowiednie czesadło do włosów:


wizaż
wpis Dbaj-o-włosy
wpis Blondregeneracji




3. Kierunek czesania.
Aby nie wyrywać, nie łamać i nie szarpać włosów, czesanie zaczynamy od końcówek i stopniowo przesuwamy się ku górze. Robimy to spokojnie, nie szarpiemy. Gdy na swojej drodze napotkamy kołtun lub splątane włosy, to nie wyrywamy ich, a spokojnie rozplątujemy palcami.



4. By włosy łatwiej się rozczesywały, nałóż na nie odrobinę odżywki bez spłukiwania lub jedwabiu, możesz je również spryskać odżywką w sprayu. Zobaczysz, że grzebień sam będzie po nich sunął ;)



5. Pamiętaj o higienie.
O szczotki i grzebienie musimy dbać i pamiętać, by zawsze były czyste. Brudne i zakurzone będą również brudzić nasze włosy i sprawiać, że krócej będą świeże. Co jakiś czas (co 2 tygodnie/co miesiąc) myj swoje czesadła tak jak włosy - delikatnym szamponem i wodą. Następnie osusz je ręcznikiem.
Pamiętaj również o tym, że dzielenie się z innymi swoimi czesadłami może być przyczyną przenoszenia drobnoustrojów i łupieżu.



Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to piszcie w komentarzach.
Mam nadzieję, że wpis przyda się początkującym :)
Pozdrawiam,
Storm.