Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalna pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalna pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2015

Co jeść, aby mieć piękne i zdrowe włosy? (cz. I - witaminy)




Witajcie!




Jak pewnie wiecie, zdrowa i zbilansowana dieta jest fundamentalna w walce o zdrowe i piękne włosy oraz cerę. Nie wystarczy dbać o nie tylko na zewnątrz. Trzeba je również wzmacniać od środka.

źródło



1. Witaminy z grupy B - wpływają na wzrost i wzmocnienie włosa. Niedobór powoduje ich wypadanie i łamliwość. Włosy bez witamin z grupy B są matowe i osłabione.



Gdzie najwięcej?


Drożdże, pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż i brązowy makaron, wątroba, mleko, kiełki pszenicy, brokuły, szpinak, migdały, banany, jaja, grzyby, awokado, ryby, nasiona dyni, kurczak, wołowina.



2. Witamina A - czyli retinol, wpływa na prawidłowy metabolizm komórek rogowego nabłonka skóry, do których należą także zrogowaciałe komórki macierzy włosa. Niedobór retinolu objawia się osłabieniem włosów, a nawet zahamowaniem ich wzrostu.


Gdzie najwięcej?


Wątróbka, jaja, mięso, mleko, sery, masło, pomidory, marchewka, szpinak, sałata, żółte owoce, śliwki, morele, brzoskwinie, wiśnie



3. Witamina E - która sprawia, że nasze włosy zyskują dużo połysku, a także poprawia ukrwienie skóry głowy.



Gdzie najwięcej?


Oleje, np. z zarodków pszennych, słonecznikowy, rzepakowy, z pestek winogron, kukurydziany,  nasiona słonecznika i dyni, otręby pszenne, migdały, zielony rzepak, orzechy laskowe i włoskie.



4. Witamina H - czyli biotyna, zapobiega siwieniu i wypadaniu włosów. Wpływa na prawidłowy wzrost włosa.


Gdzie najwięcej?


Drożdże, wątróbka, orzechy włoskie i ziemne, ryby, migdały, grzyby, szpinak, kraby, pomidory, marchew, soja.


5. Witamina C - wpływa na elastyczność i odporność mechaniczną włosa, ponieważ odpowiada za prawidłowy rozwój kolagenu. Niedobór witaminy C objawia się na naszych włosach kruchością i łamliwością.


Gdzie najwięcej?


Cytrusy, kiwi, papryka, czarna porzeczka, natka pietruszki, jabłka, pomidory, kapusta, żurawina, ziemniaki.




Jak widzicie, w prawie każdej grupie pojawiają się podroby, szpinak, jaja, grzyby, orzechy, pełnoziarniste pieczywo,pomidory, ryby, brokuły, owoce, nasiona słonecznika i pestki dyni, dlatego takich produktów w naszej diecie powinno być najwięcej jeżeli zależy nam na kondycji naszych włosów i skóry.





Pamiętajcie, aby codziennie jeść dużo warzyw i owoców (przynajmniej 3 razy w ciągu dnia, różne rodzaje), ponieważ są bogate w różnego rodzaju witaminy. Nie zapominajcie również o podrobach i mięsie, które również zawierają wiele cennych składników.
Na pewno pojawi się jeszcze jeden lub dwa wpisy z tego cyklu, ponieważ nie tylko witaminy wpływają na wygląd i kondycję naszych włosów lecz także inne związki.




Dbacie o włosy poprzez dietę?
Piszcie,
Pozdrawiam,
Storm.




czwartek, 19 lutego 2015

Maseczka drożdżowa do włosów i skóry głowy DIY



Witajcie!




Pewnie nie raz słyszałyście o maseczce drożdżowej, która świetnie spisuje się zarówno na długości jak i na skórze głowy. Jak wiadomo drożdże zawierają wiele cennych witamin, które działają zbawiennie na wygląd naszych włosów. Poznajcie moją recepturę.



Jakie witaminy i pierwiastki możemy znaleźć w drożdżach?



  • witaminy z grupy B, bardzo dobrze wpływają na skórę oraz paznokcie, przyspieszają wzrost włosów,

  • witamina H (biotyna) - dzięki niej włosy są bardziej elastyczne i sprężyste, może również hamować wypadanie włosów oraz przetłuszczanie,

  • selen, miedź - zachowują włosy w dobrej kondycji, hamują procesy starzenia,

  • cynk - zbawienny zarówno na włosy, jak i na cerę oraz paznokcie,

  • fosfor, magnez, żelazo, chrom, potas


Nic tylko robić maseczkę z drożdży :) !


A jak ją przygotować? Potrzebujemy:



  • pół kostki drożdży
  • łyżka jogurtu naturalnego



    Te produkty stanowią bazę. Jeśli nie mamy w domu jogurtu naturalnego, możemy go pominąć. Dodatkowo w maseczce mogą znajdować się inne dobroci, na przykład żółtko jaja kurzego, miód, kakao, skrobia, sok z aloesu, oleje np. oliwa z oliwek, rycynowy, ze słodkich migdałów, lniany, sezamowy i inne, a także odrobina innej gotowej maski lub półprodukty (oczywiście nie wszystko razem ;d! )



    Z czego składała się moja maseczka?



    • pół kostki drożdży (tych Babuni ;d)
    • łyżka jogurtu naturalnego
    • łyżeczka oleju łopianowego Elfa Pharm
    • kilka kropel oleju rycynowego
    • odrobina balsamu domowego Babuszki Agafii



      Wszystko dokładnie wymieszałam widelcem (aby dobrze rozgnieść drożdże). Całość prezentowała się tak:







      Maseczkę nałożyłam dokładnie na skalp wykonując przy tym delikatny masaż oraz na długość włosów.



      Jakie efekty zaobserwowałam?



      Włosy są bardzo puszyste, błyszczące, mięciutkie i gładkie. Nie obawiajcie się zapachu - u mnie zniknął po umyciu włosów ;d



      Maseczka drożdżowa przy regularnym stosowaniu może przyspieszać wzrost włosów, hamować wypadanie włosów oraz ich przetłuszczanie.





      Stosowałyście domową maseczkę z drożdży?
      Jaka jest Wasza sprawdzona receptura?
      Trzymacie się ciepło,
      Storm.



środa, 28 stycznia 2015

Olej ze słodkich migdałów - dlaczego moje włosy go nie polubiły? Do czego go zużyłam?



Witajcie!



Moje włosy są wysokoporowate i zazwyczaj kieruję się tym przy wyborze odpowiedniego oleju. Tak też myślałam o oleju ze słodkich migdałów - w końcu u dziewczyn o podobnej strukturze włosów do moich sprawdzał się bardzo dobrze. Dlaczego jednak dla mnie to nie jest TO?



Olej ze słodkich migdałów ma zdolność głębokiego wnikania w skórę i wgłąb włosa. Ma wspaniałe właściwości nawilżające i dotleniające skórę. Zawiera witaminy A, E i D oraz witaminy z grupy B.











Pewnego razu zakupiłam olejek ze słodkich migdałów firmy Etja w dosyć małej, bo 50ml buteleczce. Opakowanie niestety w ogóle nieporęczne, posiadające malutki otworek, przez który możemy wydobyć po kilka kropelek produktu. Musiałam wyjąć dozownik, aby lepiej mi się aplikowało olej.



Na początku sprawdzał się w porządku. Włosy wyglądały po nim ok, ale nic więcej. Nie było to żadne odkrycie, ani rzecz, która powodowałaby efekt WOW. Nie powiem, że w głębi duszy trochę na to liczyłam, zwłaszcza że wiele dziewczyn bardzo go sobie chwaliło.
Potem było już coraz gorzej. Po użyciu oleju włosy były lekkie, fruwające, czasami spuszone. Zero dociążenia, słabe efekty. Byłam coraz bardziej niezadowolona, ale chciałam go wykończyć, pozbyć się go. Musiałam znaleźć dla niego inne zastosowanie.



Jak zużyłam olejek ze słodkich migdałów?



Słyszałam, że ów olej sprawdza się świetnie w metodzie OCM (czyli myciu twarzy olejkami, więcej TU). Początkowo do tego mi służył, ale po zrezygnowaniu z tej metody zaczęłam po prostu olejować nim twarz. Jakie efekty? O niebo lepsze niż na włosach :) ! Skóra po nim była przyjemnie gładka, ściągnięta, nawilżona, odżywiona i ,,zadowolona''. Pomyślałam, że skoro olej sprawdza się tak fajnie na twarzy zacznę go używać do domowych maseczek i peelingów. Tutaj również robił dobrą robotę ;)



Jak widać nie wszystkie oleje przeznaczone do naszej grupy włosów mogą się u nas sprawdzić. Warto jednak testować i poznawać nowe produkty, by wiedzieć co jest dla nas najlepsze. Jeśli się nie sprawdzą, to zawsze można zużyć je w inny sposób czyli tak jak ja np. do olejowania twarzy czy do samodzielnie robionych kosmetyków.



Na razie nie planuję zakupu olejku ze słodkich migdałów. Jeśli jednak zdecydowałabym się na niego, to na pewno w innych celach niż na włosy :)



Znacie ten olejek? Jak się u Was sprawdził?
Pozdrawiam,
Storm.

wtorek, 23 grudnia 2014

Moja ulubiona płukanka mleczna







Cześć kochane!



W tej przedświątecznej gorączce znalazłam na szczęście czas, by opisać jedną z moich ulubionych płukanek do włosów ;) Jest ona szybka w przygotowaniu, a składniki znajdziecie w kuchni.



Jakie są właściwości mleka, które mogą pomóc naszym włosom?




Doskonale nawilża zarówno włosy, jak i skórę głowy. Zawiera duże, wielkocząsteczkowe proteiny, kwas mlekowy, tłuszcze nasycone oraz witaminy A i E.



Jak przygotowuję płukankę mleczną?



Do pół litra przegotowanej, chłodnej już wody wlewam ok. 150 ml mleka. Całość dokładnie mieszam i używam na włosy po umyciu. Płukanki nie spłukuję już wodą.



Jakie są efekty stosowania tej płukanki?



Tuż po wyschnięciu włosy są sztywne i lekko spuszone. Po pewnym czasie uczucie to mija, a włosy stają się meeeega puszyste, mięsiste i miękkie, wydaje się jakby było ich więcej. Według mnie jest to bardzo fajna płukanka dla kręconowłosych - u mnie podbija mocno skręt i sprawia, że loki są elastyczne.



Tak wyglądają moje włosy po płukance mlecznej:








Stosowałyście taką płukankę? Jeśli nie, to gorąco polecam, podobno sprawdza się zarówno na wysokoporowatych jak i niskoporowatych włosach, dlatego warto spróbować i samemu ocenić ;)



Przy okazji pragnę Wam życzyć Wesołych Świąt spędzonych w ciepłej i rodzinnej atmosferze ;)
Pozdrawiam serdecznie,
Storm.


czwartek, 6 listopada 2014

Peeling skalpu - a co to takiego?






źródło






Cześć dziewczyny!






Pewnie wiele razy słyszałyście o peelingu skóry głowy albo już dobrze go znacie :) Wiadomo, że złuszczanie martwego naskórka na całym ciele jest ważnym i przynoszącym wspaniałe efekty zabiegiem pielęgnacyjnym.
Również skóra głowy potrzebuje od czasu do czasu takiego peelingu.





Co on nam daje?





Przede wszystkim usuwa martwy, złuszczony, zrogowaciały naskórek i pozostawia skórę czystą i odświeżoną. Ponadto reguluje pracę gruczołów łojowych, stymuluje wzrost włosów i poprawia krążenie w skórze głowy. Włosy są pobudzone do wzrostu, odbite od nasady, a ich przetłuszczanie może zostać zminimalizowane :)
Jeśli zmagasz się z łupieżem, to delikatny peeling skalpu również może pomóc w walce z tym problemem.



Jak wykonać peeling?




Peelingi skóry głowy można zakupić, choć przyznam szczerze, że niełatwo znaleźć je w drogeriach. Łatwiejszym i tańszym sposobem będzie zrobienie domowego peelingu.




Domowe peelingi:




Peeling kawowy - 2 łyżki mielonej, czarnej kawy zalewamy wrzątkiem i parzymy. Gdy wystygnie, przecedzamy ją, dodajemy do niej porcję szamponu i wykonujemy masaż głowy.




Peeling cukrowy
- wystarczy do szamponu dodać łyżkę cukru i taką mieszanką wykonać masaż. Uwaga! Należy być delikatnym, ponieważ cukier ma ostre krawędzie i może podrażnić jeśli za mocno pocieramy skórę.




Sól morska - jak wyżej ;)



Zmielone płatki owsiane
- jak wyżej ;)




O czym należy pamiętać przy wykonywaniu peelingu skalpu?




Należy pamiętać o dokładności i ostrożności. Trudno jest dotrzeć z drobinkami kawy czy cukru do skóry głowy, zwłaszcza jeśli ma się gęste i długie włosy, aczkolwiek jest to wykonalne i przynosi świetne efekty ;)
Nie martwcie się, że nie uda Wam się wydłubać ziarenek kawy albo płatków owsianych - wystarczy kilka razy spłukać włosy i wszystko samo spłynie ;)


Trzeba także wiedzieć, że nie wolno zbyt mocno i agresywnie wykonywać peelingu, ponieważ silne pocieranie skóry drobinkami cukru czy soli morskiej może ją zwyczajnie podrażnić i sprawić, że będzie nadwrażliwa.



Peeling skalpu powinno wykonywać się maksymalnie raz w tygodniu. Częstsze stosowanie mogłoby podrażnić skórę i osłabić naskórek oraz cebulki.




Robicie peeling skalpu? ;)
Który jest Waszym ulubionym?
Pozdrawiam,
Storm.

czwartek, 23 października 2014

Olejek rycynowy dobry na wszystko!

Witajcie :)



Zapewne większość z Was słyszała i sprawdziła na własnej skórze jak działa popularny olejek rycynowy. Był to pierwszy olej, który stosowałam na włosy i rzęsy jeszcze przed  włosomaniactwem. Jest kojarzony zwykle jako lek przeczyszczający, ale ja chciałam się zająć jego zastosowaniem w pielęgnacji włosów i ciała.



Jak możemy wykorzystać olejek rycynowy?



1. Na włosy




Olejowanie
- nie polecam olejowania włosów samym olejkiem rycynowym. Jest bardzo gęsty, trudno rozprowadza się go na włosach i tak samo trudno się go zmywa.
Sprawdzi się jednak do olejowania skalpu - wysyp baby hair murowany! Ponadto pobudza cebulki i wspomaga porost.



Dodatek do masek - olejek rycynowy ma to do siebie, że wspaniale nabłyszcza włosy. Jest dobrym dodatkiem do domowych mikstur np. maska z żółtkiem, olejem rycynowym i sokiem z cytryny świetnie odżywi nam włosy. Jednak trzeba uważać z jego ilością. Jeśli dodajemy go dużo do maski, to zdecydowanie lepiej nałożyć ją przed myciem, bo sama woda nie zdoła zmyć jego dużej ilości z włosów.
Ja czasem do porcji maski lub odżywki, które nakładam po myciu dodaje 2-3 krople olejku rycynowego. Wtedy włosom nie dzieje się krzywda, a wręcz przeciwnie :)



Należy pamiętać, że olejek rycynowy w dużych ilościach i często stosowany może wysuszać włosy!



2. Na brwi i rzęsy


Z autopsji wiem, że olejek rycynowy nakładany na rzęsy i brwi przyspiesza ich wzrost oraz sprawia, że są grubsze, gęstsze i ciemniejsze. Trzeba jednak używać go systematycznie, by zauważyć efekty. Należy też uważać z ilością, którą nakładamy na rzęsy lub brwi, by olej nie spływał do oczu, ponieważ może to powodować szczypanie.
Jak nakładać go na brwi i rzęsy? Najlepiej czystą szczoteczką np. z tuszu do rzęs, który nam się skończył. Ja jednak używam do tego zwykłego patyczka kosmetycznego i też jest dobrze ;)



3. Na dłonie i paznokcie


Olejek rycynowy można stosować jako dodatek do mieszanek nawilżających dłonie.
Np. olejek rycynowy + oliwa z oliwek + sok z cytryny + miód. Stosowanie takiego okładu może pomóc z suchością dłoni.
Rycyna może być również ratunkiem dla rozdwajających się, przebarwionych i łamliwych paznokci. Musi być jednak stosowana systematycznie. Najlepiej codziennie wsmarowywać olejek rycynowy w płytkę paznokcia wacikiem/patyczkiem kosmetycznym lub po prostu palcami. Trzeba jednak uważać na skórki, bo olejek może je przesuszyć.








4. Na twardą i spękaną skórę pięt, kolan i łokci



Połączenie kremu lub balsamu nawilżającego z kilkoma kroplami olejku rycynowego może skutecznie pomóc z przesuszoną, twardą skórą na piętach, łokciach i kolanach. Trzeba jedynie stosować taki okład systematycznie na kilka godzin. Najlepiej na noc.



5. Do mycia twarzy.


Na pewno słyszałyście o myciu skóry twarzy naturalnymi olejami (OCM). Rycyna jest dobrym składnikiem takiej mieszanki. Jednak nie należy nakładać jej zbyt wiele. Najlepiej 1/4 olejku rycynowego i 3/4 innego olejku.
Taki sposób mycia twarzy pomaga zwalczyć niedoskonałości i może zastąpić demakijaż! Skóra jest doskonale nawilżona, delikatna i nie ma styczności z żadnymi chemikaliami ;)




Warto wspomnieć, że olejek rycynowy jest bardzo tani. W aptekach i sklepach zielarskich kosztuje ok. 5 złotych za małą buteleczkę. Zatem warto się na niego skusić i wypróbować go na sobie. Efekty są zniewalające ;)



Lubicie? Stosujecie u siebie?
Pozdrawiam,
Storm.

wtorek, 14 października 2014

Miód w pielęgnacji włosów i ciała

źródło




Witajcie!



Był już wpis o działaniu mleka na twarz, włosy i całe ciało. Dziś zajmiemy się miodem, który również może posłużyć jako wspaniała baza dla domowych mikstur.



Miód od dawna był znany w pielęgnacji urody. Ma wiele dobroczynnych właściwości. Odżywia, rozjaśnia, uelastycznia skórę i włosy. Jest humektantem, co oznacza, że zatrzymuje wodę i tym samym jest bardzo dobrym nawilżaczem. Ma również właściwości antybakteryjne i lecznicze, a ponadto jest bardzo smaczny. Podobno zjedzona jedna łyżka miodu dziennie może nas uchronić przed przeziębieniem oraz dolegliwościami trawiennymi i sercowymi :)




Jak możemy wykorzystać miód do domowych mikstur?


Miód dla twarzy:



źródło



Maseczka z mlekiem i miodem -
2 łyżki miodu mieszamy z 2 łyżkami mleka. Miksturę nakładamy na twarz i zmywamy po 30 minutach. Efekty? Skóra rozjaśniona, uelastyczniona i meeega nawilżona!



Maseczka z miodem, ekstra nawilżenie - łyżkę miodu mieszamy z żółtkiem i łyżką jogurtu naturalnego. Wszystko dokładnie ze sobą mieszamy i nakładamy na 20 minut. Skóra po umyciu będzie niesamowicie odżywiona, ściągnięta i nawilżona.



Maseczka do cery tłustej i mieszanej - łyżka miodu + połówka jabłka + łyżeczka oliwy z oliwek + łyżeczka jogurtu naturalnego + żółtko. Wszystko razem dokładnie blendujemy na gładką masę. Nakładamy na 15-20 minut. Po zmyciu skóra będzie wygładzona, ściągnięta i ekstra rozjaśniona.



Zmiękczająca maseczka - łyżkę miodu mieszamy z łyżeczką gliceryny oraz jednym żółtkiem.



Maseczka oczyszczająca - łyżka miodu + żółtko + łyżka soku z cytryny + łyżka mąki owsianej/płatków owsianych.



Peeling oczyszczający - łyżkę miodu mieszamy z łyżką soku z cytryny, do tego dodajemy zmielone płatki migdałów, wykonujemy masaż przez ok. 5-10 minut. Skóra dokładnie oczyszczona i jednocześnie rozjaśniona i nawilżona :)
Zamiast płatków migdałowych możemy użyć płatków owsianych.



Miód jako myjadło do twarzy - łyżeczkę miodu rozgrzewamy w dłoniach i myjemy nią twarz. Miód dobrze oczyszcza skórę i pozwala zwalczyć zaskórniki oraz pryszcze.



Miód można również nakładać punktowo na wypryski.




Miód dla ciała:







źródło



Jako dodatek do kąpieli -
możesz dodać kilka łyżek miodu do kąpieli, bądź rozpuścić go uprzednio w mleku i taką miksturę również wlać do wanny. Taki zabieg wspaniale nawilża skórę, uelastycznia ją, ujędrnia i przede wszystkim działa kojąco i relaksuje :)



Okład nawilżający - wymieszany miód z sokiem z cytryny nakładaj na suche miejsca na ciele, np. na pięty lub łokcie. Pomoże ci to w walce z suchą i spękaną skórą.



Wymieszany miód z gliceryną możesz użyć jako zamiennik kremu do rąk.


Nawilżający okład dla dłoni i paznokci - łyżkę miodu zmieszaj z łyżką soku z cytryny oraz łyżką oliwy z oliwek. Miksturę podgrzej i dokładnie wmasuj w dłonie, paznokcie i skórki. Skóra po takim zabiegu jest gładka, niesamowicie nawilżona i odżywiona.



Miód dla włosów:






źródło



Jako dodatek do masek i odżywek - łyżeczkę miodu (lub mniej) możesz dodać do wybranej odżywki lub maski. Będzie to dodatkowy składnik, który nawilży Twoje kosmyki.



Jako baza dla masek DIY - do miodu możemy dodawać przeróżne dodatki, ja najczęściej dodaję oliwę z oliwek, jogurt naturalny, sok z cytryny, cynamon, olejek rycynowy i dowolną gotową maskę. Miód jest humektantem, zatrzymuje wilgoć we włosach, dzięki czemu są one cały czas nawilżone.



Kąpiel rozjaśniająca - nie liczyłabym tu na spektakularne efekty na ciemniejszych włosach, ale u blondynek może się rzeczywiście sprawdzić :) W litrze ciepłej wody rozpuszczamy łyżkę miodu i opcjonalnie trochę soku z cytryny. Po umyciu włosów spłukujemy je tymże roztworem. Oczywiście taką płukankę powinno robić się systematycznie, by zaobserwować efekty :)



Używacie miodu do domowych mikstur pielęgnacyjnych?
Czy może wolicie gotowe kosmetyki z tym produktem?
Buziaki,
Storm.


czwartek, 31 lipca 2014

Mleko w pielęgnacji włosów i ciała



Cześć dziewczyny!


Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie mojej codziennej diety bez mleka. Nie dość, że jest zdrowe, to jeszcze takie pyszne! Jest źródłem cennych białek, witamin oraz składników mineralnych. Zapewne zauważyłyście, że w wielu kosmetykach do włosów i do ciała możemy znaleźć mleczne proteiny.
:)


Jakie są właściwości mleka?


  • Zawierają  witaminy A, E oraz te z grupy B, jak i wiele składników mineralnych - wapń, fosfor i potas.

  • Zawarte w mleku nienasycone kwasy tłuszczowe zwalczają wolne rodniki.

  • Lipidy zawarte w mleku odbudowują warstwę hydrolipidową skóry, dzięki czemu skóra jest cały czas nawilżona.

  • Pobudza produkcję cennego dla naszej skóry kolagenu oraz elastyny. A to wszystko dzięki aminokwasom w nim zawartym. Dzięki temu skóra jest wygładzona i elastyczna.


Jak możemy wykorzystać mleko w domu?


Mleko dla twarzy:


  • Jako tonik - wystarczy zamoczyć wacik w mleku i przetrzeć nim twarz. Skóra będzie ściągnięta, rozjaśniona, pory domknięte, a przy dłuższym stosowaniu problemy z zaskórnikami odejdą w niepamięć :)



źródło

  • Maseczka z mleka i miodu - 2 łyżki miodu mieszamy z 2 łyżkami mleka i nakładamy na 30 minut na twarz. Skóra stanie się rozjaśniona, ściągnięta, nawilżona i pełna blasku :)

  • Maseczka z drożdżami i mlekiem - łyżkę drożdży rozdrobnić w mleku i nałożyć na 15 minut na twarz. Spłukać ciepłą wodą. Maseczka ta daje dobre efekty na skórze tłustej i skłonnej do wyprysków. Minimalizuje wydzielanie sebum, zwalcza pryszcze.

  • Maseczka z mleka i płatków owsianych - w małym naczyniu należy wymieszać ok. 3 łyżki płatków owsianych z 3 łyżkami ciepłego mleka. Nałożyć na twarz na kilkanaście minut i spłukać. Maseczka ta odświeża skórę, łagodzi podrażnienia, zwalcza wypryski. Skóra staje się ściągnięta, wygładzona i rozjaśniona.

  • Maseczka z banana i mleka - pół banana rozgnieść widelcem lub zblendować i dodać 2 łyżki mleka. Nałożyć na twarz i spłukać po 15 minutach. Maseczka mocno nawilży skórę, rozjaśni ją i odżywi.


Mleko dla ciała:


  • Kąpiel w mleku - do wanny z wodą wlej ok.litr ciepłego mleka, opcjonalnie można dodać łyżkę miodu. Taka kąpiel bardzo relaksuje, ale też wspaniale wpływa na naszą skórę. Odżywia ją, nawilża i ujędrnia.

  • Mlekiem można smarować poparzoną skórę (np. po oparzeniach słonecznych).
    Wspaniale ją ukoi i nawilży.





    Mleko dla włosów:


    • Jako dodatek do masek i odżywek.

    • Jako płukanka - do litra wody dodaję ok. 7 łyżek mleka. U mnie taka płukanka wspaniale podbija skręt. Włosy na początku są trochę sztywne, ale później efekt ten przechodzi, a włosy stają się miękkie i odżywione.

    • Maska z jogurtu naturalnego - wystarczy trochę jogurtu położyć na włosy jak maseczkę i po minimum 10 minutach spłukać. Taka maska wspaniale nawilży włosy i doda im blasku :)



      Mleko to produkt tani i łatwo dostępny. Mając je w domu możemy pozwolić sobie na małe SPA :) Wszystkie przepisy, które Wam podałam można modyfikować i dopasowywać do siebie. Mleko sprawdzi się w wielu konfiguracjach. Naprawdę warto wypróbować je w codziennej pielęgnacji. Moim numerem jeden jest tonik do twarzy oraz płukanka do włosów :)



      Używacie mleka w pielęgnacji ciała i włosów?
      Jak sprawdza się u Was?
      Pozdrawiam,
      storm.

czwartek, 24 lipca 2014

Chabrowy tonik do twarzy

Witajcie :)


Gdy założyłam bloga, nie wiedziałam dokładnie czy będę pisać tylko i wyłącznie o pielęgnacji włosów. Ale dziś wiem, że tak nie będzie i dlatego przychodzę do Was z małą recenzją mojego ostatniego odkrycia, czyli z wodą chabrową :)


Pewnie każda z Was widziała kiedyś te małe, niebieskie kwiatuszki. Ja nigdy bym nie pomyślała, że mają one tyle zastosowań, ale ostatnio postanowiłam przyjrzeć im się bliżej.


Chaber bławatek (Centaurea cyanus)

Chaber bławatek to roślina pospolita, rośnie w całym kraju, często na glebach ubogich, na nieużytkach, ugorach i miedzach. Występuje jako chwast w uprawach zbóż i okopowych. Kwitnie od maja do września.


Kwiat chabru ma łagodne działanie moczopędne, może być stosowany w chorobach z upośledzoną czynnością wytwarzania moczu przez nerki, w zespole nerczycowym, w niewydolności krążenia, w zapaleniach kłębków nerkowych i zapaleniach miedniczek nerkowych. Zapobiega tworzeniu się złogów w drogach moczowych. Wyciąg z chabru jest skuteczny w stanach zapalnych oczu, a mianowicie w zapaleniach spojówek, zapaleniach brzegów powiek, w nadwrażliwości na promienie słoneczne.

źródło



Kwiaty chabru oczywiście najlepiej jest zerwać samemu. Można je kupić w Internecie, ale lepiej pofatygować się i mieć je za darmo, zwłaszcza że teraz możemy znaleźć je prawie wszędzie. Jeśli oczywiście ktoś ma to szczęście i mieszka na wsi lub blisko pól (bo tam możemy je znaleźć), to bardzo polecam ich zbieranie :)



A jakie jest działanie chabru dla naszej cery?

  • Ma on właściwości ściągające i oczyszczające

  • Przywraca cerze blask, rozświetla ją

  • Daje ulgę spuchniętym, zmęczonym oczom (namocz waciki wodą chabrową i przyłóż je na minutę na oczy, poczujesz ulgę)

  • Łagodzi, tonizuje

  • Zamyka rozszerzone pory

  • Przywraca równomierny koloryt skórze

  • Działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie

  • Pomaga w walce z trądzikiem i przebarwieniami




źródło


Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że u mnie tonik sprawdził się bardzo dobrze :)


  • Pierwsze co dostrzegłam po przemyciu twarzy tonikiem to niesamowity blask i rozświetlenie cery

  • Skóra natychmiast się ściągnęła

  • Pory zamknięte

  • Skóra dogłębnie oczyszczona

  • Koloryt wyrównany

  • Zauważyłam, że na dłuższą metę pozbyłam się wielu wyprysków na skórze :)


Jak zrobiłam tonik?

  • Wypełniłam do połowy półlitrowy słoik kwiatami chabru

  • Zalałam je wrzątkiem

  • Słoik owinęłam ściereczką i pozostawiłam w ciemnym miejscu na ok. 12 godzin

  • Po tym czasie odcedziłam

  • Tonik gotowy :)


Musicie zdawać sobie sprawę, że taki tonik szybko się psuje, dlatego ja trzymam go w lodówce, wtedy jest dłużej zdatny do użytku. Nie trzeba od razu robić pół litra takiego toniku, bo i tak po czasie trzeba go wylać, ponieważ może się popsuć. Lepiej robić mniejsze porcje.


Tonik ten jest naprawdę świetnym rozwiązaniem dla osób, które uwielbiają takie naturalne, robione samemu kosmetyki i dla osób, które mają problemy z cerą lub spuchniętymi oczami. Nie bez powodu w wielu kupnych tonikach oraz płynach micelarnych są zawarte wyciągi z tegoż kwiatu :) U mnie sprawdził się znakomicie :)
Bardzo Wam go polecam, naprawdę warto wypróbować.



Lubicie robić same takie ziołowe rzeczy?
Może miałyście styczność z wodą chabrową, jak sprawdziła się u Was?
A może chcecie wypróbować :) ?
Piszcie w komentarzach,
storm.