Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja ciała. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2015

Co jeść, aby mieć piękne i zdrowe włosy? (cz. I - witaminy)




Witajcie!




Jak pewnie wiecie, zdrowa i zbilansowana dieta jest fundamentalna w walce o zdrowe i piękne włosy oraz cerę. Nie wystarczy dbać o nie tylko na zewnątrz. Trzeba je również wzmacniać od środka.

źródło



1. Witaminy z grupy B - wpływają na wzrost i wzmocnienie włosa. Niedobór powoduje ich wypadanie i łamliwość. Włosy bez witamin z grupy B są matowe i osłabione.



Gdzie najwięcej?


Drożdże, pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż i brązowy makaron, wątroba, mleko, kiełki pszenicy, brokuły, szpinak, migdały, banany, jaja, grzyby, awokado, ryby, nasiona dyni, kurczak, wołowina.



2. Witamina A - czyli retinol, wpływa na prawidłowy metabolizm komórek rogowego nabłonka skóry, do których należą także zrogowaciałe komórki macierzy włosa. Niedobór retinolu objawia się osłabieniem włosów, a nawet zahamowaniem ich wzrostu.


Gdzie najwięcej?


Wątróbka, jaja, mięso, mleko, sery, masło, pomidory, marchewka, szpinak, sałata, żółte owoce, śliwki, morele, brzoskwinie, wiśnie



3. Witamina E - która sprawia, że nasze włosy zyskują dużo połysku, a także poprawia ukrwienie skóry głowy.



Gdzie najwięcej?


Oleje, np. z zarodków pszennych, słonecznikowy, rzepakowy, z pestek winogron, kukurydziany,  nasiona słonecznika i dyni, otręby pszenne, migdały, zielony rzepak, orzechy laskowe i włoskie.



4. Witamina H - czyli biotyna, zapobiega siwieniu i wypadaniu włosów. Wpływa na prawidłowy wzrost włosa.


Gdzie najwięcej?


Drożdże, wątróbka, orzechy włoskie i ziemne, ryby, migdały, grzyby, szpinak, kraby, pomidory, marchew, soja.


5. Witamina C - wpływa na elastyczność i odporność mechaniczną włosa, ponieważ odpowiada za prawidłowy rozwój kolagenu. Niedobór witaminy C objawia się na naszych włosach kruchością i łamliwością.


Gdzie najwięcej?


Cytrusy, kiwi, papryka, czarna porzeczka, natka pietruszki, jabłka, pomidory, kapusta, żurawina, ziemniaki.




Jak widzicie, w prawie każdej grupie pojawiają się podroby, szpinak, jaja, grzyby, orzechy, pełnoziarniste pieczywo,pomidory, ryby, brokuły, owoce, nasiona słonecznika i pestki dyni, dlatego takich produktów w naszej diecie powinno być najwięcej jeżeli zależy nam na kondycji naszych włosów i skóry.





Pamiętajcie, aby codziennie jeść dużo warzyw i owoców (przynajmniej 3 razy w ciągu dnia, różne rodzaje), ponieważ są bogate w różnego rodzaju witaminy. Nie zapominajcie również o podrobach i mięsie, które również zawierają wiele cennych składników.
Na pewno pojawi się jeszcze jeden lub dwa wpisy z tego cyklu, ponieważ nie tylko witaminy wpływają na wygląd i kondycję naszych włosów lecz także inne związki.




Dbacie o włosy poprzez dietę?
Piszcie,
Pozdrawiam,
Storm.




wtorek, 14 kwietnia 2015

Efekty po miesięcznym przyjmowaniu witaminy B5 w tabletkach na włosach, skórze i paznokciach




Cześć!



Jak już pisałam Wam w marcowej aktualizacji włosów przez miesiąc przyjmowałam w tabletkach witaminę B5. Dziennie brałam dwie kapsułki. Myślę, że całą kurację należy opisać w oddzielnym wpisie, ponieważ efekty na włosach, skórze i paznokciach były bardzo zróżnicowane.



Co nieco o samej witaminie B5:




Witamina B5 (kwas pantotenowy) jest związkiem organicznym powszechnym w świecie roślinnym i zwierzęcym. Jest niezbędna dla każdej żyjącej komórki. Przyspiesza gojenie ran, zapobiega przemęczeniu i usprawnia układ sercowo-naczyniowy, nerwowy i pokarmowy, uczestniczy w regeneracji tkanek, poprawia pigmentację i stan włosów. Dzienna dawka to ok. 5-7 mg na dobę.



Kiedy możemy dostrzec, że brakuje nam witaminy B5?



Gdy zaobserwujemy:
Zmęczenie, osłabienie, trudności w nauce, rozdrażnienie, brak skupienia, drętwienie mięśni, niepewny chód, bóle głowy i brzucha, mdłości i wymioty, zaburzenia w działaniu centralnego i obwodowego układu nerwowego, osłabienie refleksu, zmniejszenie odporności immunologicznej, zmiany w skórze i zaburzenia pigmentacji włosów, przedwczesne siwienie, wypadanie włosów, łamiące, rozdwajające się paznokcie



W jakich produktach możemy znaleźć witaminę B5?


Wątróbka, otręby pszenne, ryby (np. śledzie, makrele, pstrągi), grzyby, mleko pełne, mięso kurczaka, mleczko pszczele, pestki słonecznika, sery, orzechy, jajka, owoce awokado, pomarańcze, ziemniaki, brokuły, ciemny ryż, melony, pełnoziarnisty chleb, soja, masło orzechowe, banany.


Jakie efekty zaobserwowałam po miesięcznym przyjmowaniu tej witaminy?



Włosy:




Tak jak pisałam Wam w marcowej aktualizacji włosy urosły aż 2 cm. Czyli prawie dwa razy więcej niż zwykle! Jeśli chodzi o wypadanie - tutaj nie zauważyłam żadnych efektów, ponieważ od dłuższego czasu wypada mi bardzo dużo włosów. W każdym razie witamina B5 nie zahamowała wypadania. Pojawiło się natomiast mnóstwo baby hair, co ogromnie mnie cieszy ;)



Skóra:


Tutaj nie było już tak kolorowo. Podczas miesięcznej kuracji zauważyłam, że niespodzianek na skórze jest więcej niż zwykle. Stan cery pogorszył się, ale podobno jest to normalne przy takiej kuracji. Na dłuższą metę witamina B5 ma pomóc w stanie naszej cery, a ja już widzę, że jest z nią lepiej ;)



Paznokcie:


Dzięki codziennemu przyjmowaniu witaminy B5 paznokcie zdecydowanie wzmocniły się i utwardziły. W ciągu miesiąca złamał mi się tylko jeden paznokieć (!), co u mnie jest naprawdę wielkim sukcesem, ponieważ tak jak kiedyś Wam pisałam - mam bardzo słabe paznokcie z natury, które często rozdwajają się i łamią. Dzięki kuracji paznokcie utrzymałam w naprawdę dobrym stanie. Niestety po odstawieniu witaminy znów zaczęły się rozdwajać i są słabsze.



Mimo, że stan cery podczas kuracji pogorszył się, ja nie odpuszczam. Kupiłam suplement diety Vitaminum B, który zawiera witaminę B6, niacynę, tiaminę i biotynę. Zobaczymy jak one się spiszą ;)




Pamiętajcie jednak, że przyjmowanie witamin w tabletkach nie zastąpi nam bogatej, zdrowej, zróżnicowanej i zbilansowanej diety. Nawet przyjmując witaminy musimy pamiętać o zdrowym odżywianiu się.



Pozdrawiam Was serdecznie,
Storm.



środa, 28 stycznia 2015

Olej ze słodkich migdałów - dlaczego moje włosy go nie polubiły? Do czego go zużyłam?



Witajcie!



Moje włosy są wysokoporowate i zazwyczaj kieruję się tym przy wyborze odpowiedniego oleju. Tak też myślałam o oleju ze słodkich migdałów - w końcu u dziewczyn o podobnej strukturze włosów do moich sprawdzał się bardzo dobrze. Dlaczego jednak dla mnie to nie jest TO?



Olej ze słodkich migdałów ma zdolność głębokiego wnikania w skórę i wgłąb włosa. Ma wspaniałe właściwości nawilżające i dotleniające skórę. Zawiera witaminy A, E i D oraz witaminy z grupy B.











Pewnego razu zakupiłam olejek ze słodkich migdałów firmy Etja w dosyć małej, bo 50ml buteleczce. Opakowanie niestety w ogóle nieporęczne, posiadające malutki otworek, przez który możemy wydobyć po kilka kropelek produktu. Musiałam wyjąć dozownik, aby lepiej mi się aplikowało olej.



Na początku sprawdzał się w porządku. Włosy wyglądały po nim ok, ale nic więcej. Nie było to żadne odkrycie, ani rzecz, która powodowałaby efekt WOW. Nie powiem, że w głębi duszy trochę na to liczyłam, zwłaszcza że wiele dziewczyn bardzo go sobie chwaliło.
Potem było już coraz gorzej. Po użyciu oleju włosy były lekkie, fruwające, czasami spuszone. Zero dociążenia, słabe efekty. Byłam coraz bardziej niezadowolona, ale chciałam go wykończyć, pozbyć się go. Musiałam znaleźć dla niego inne zastosowanie.



Jak zużyłam olejek ze słodkich migdałów?



Słyszałam, że ów olej sprawdza się świetnie w metodzie OCM (czyli myciu twarzy olejkami, więcej TU). Początkowo do tego mi służył, ale po zrezygnowaniu z tej metody zaczęłam po prostu olejować nim twarz. Jakie efekty? O niebo lepsze niż na włosach :) ! Skóra po nim była przyjemnie gładka, ściągnięta, nawilżona, odżywiona i ,,zadowolona''. Pomyślałam, że skoro olej sprawdza się tak fajnie na twarzy zacznę go używać do domowych maseczek i peelingów. Tutaj również robił dobrą robotę ;)



Jak widać nie wszystkie oleje przeznaczone do naszej grupy włosów mogą się u nas sprawdzić. Warto jednak testować i poznawać nowe produkty, by wiedzieć co jest dla nas najlepsze. Jeśli się nie sprawdzą, to zawsze można zużyć je w inny sposób czyli tak jak ja np. do olejowania twarzy czy do samodzielnie robionych kosmetyków.



Na razie nie planuję zakupu olejku ze słodkich migdałów. Jeśli jednak zdecydowałabym się na niego, to na pewno w innych celach niż na włosy :)



Znacie ten olejek? Jak się u Was sprawdził?
Pozdrawiam,
Storm.

czwartek, 23 października 2014

Olejek rycynowy dobry na wszystko!

Witajcie :)



Zapewne większość z Was słyszała i sprawdziła na własnej skórze jak działa popularny olejek rycynowy. Był to pierwszy olej, który stosowałam na włosy i rzęsy jeszcze przed  włosomaniactwem. Jest kojarzony zwykle jako lek przeczyszczający, ale ja chciałam się zająć jego zastosowaniem w pielęgnacji włosów i ciała.



Jak możemy wykorzystać olejek rycynowy?



1. Na włosy




Olejowanie
- nie polecam olejowania włosów samym olejkiem rycynowym. Jest bardzo gęsty, trudno rozprowadza się go na włosach i tak samo trudno się go zmywa.
Sprawdzi się jednak do olejowania skalpu - wysyp baby hair murowany! Ponadto pobudza cebulki i wspomaga porost.



Dodatek do masek - olejek rycynowy ma to do siebie, że wspaniale nabłyszcza włosy. Jest dobrym dodatkiem do domowych mikstur np. maska z żółtkiem, olejem rycynowym i sokiem z cytryny świetnie odżywi nam włosy. Jednak trzeba uważać z jego ilością. Jeśli dodajemy go dużo do maski, to zdecydowanie lepiej nałożyć ją przed myciem, bo sama woda nie zdoła zmyć jego dużej ilości z włosów.
Ja czasem do porcji maski lub odżywki, które nakładam po myciu dodaje 2-3 krople olejku rycynowego. Wtedy włosom nie dzieje się krzywda, a wręcz przeciwnie :)



Należy pamiętać, że olejek rycynowy w dużych ilościach i często stosowany może wysuszać włosy!



2. Na brwi i rzęsy


Z autopsji wiem, że olejek rycynowy nakładany na rzęsy i brwi przyspiesza ich wzrost oraz sprawia, że są grubsze, gęstsze i ciemniejsze. Trzeba jednak używać go systematycznie, by zauważyć efekty. Należy też uważać z ilością, którą nakładamy na rzęsy lub brwi, by olej nie spływał do oczu, ponieważ może to powodować szczypanie.
Jak nakładać go na brwi i rzęsy? Najlepiej czystą szczoteczką np. z tuszu do rzęs, który nam się skończył. Ja jednak używam do tego zwykłego patyczka kosmetycznego i też jest dobrze ;)



3. Na dłonie i paznokcie


Olejek rycynowy można stosować jako dodatek do mieszanek nawilżających dłonie.
Np. olejek rycynowy + oliwa z oliwek + sok z cytryny + miód. Stosowanie takiego okładu może pomóc z suchością dłoni.
Rycyna może być również ratunkiem dla rozdwajających się, przebarwionych i łamliwych paznokci. Musi być jednak stosowana systematycznie. Najlepiej codziennie wsmarowywać olejek rycynowy w płytkę paznokcia wacikiem/patyczkiem kosmetycznym lub po prostu palcami. Trzeba jednak uważać na skórki, bo olejek może je przesuszyć.








4. Na twardą i spękaną skórę pięt, kolan i łokci



Połączenie kremu lub balsamu nawilżającego z kilkoma kroplami olejku rycynowego może skutecznie pomóc z przesuszoną, twardą skórą na piętach, łokciach i kolanach. Trzeba jedynie stosować taki okład systematycznie na kilka godzin. Najlepiej na noc.



5. Do mycia twarzy.


Na pewno słyszałyście o myciu skóry twarzy naturalnymi olejami (OCM). Rycyna jest dobrym składnikiem takiej mieszanki. Jednak nie należy nakładać jej zbyt wiele. Najlepiej 1/4 olejku rycynowego i 3/4 innego olejku.
Taki sposób mycia twarzy pomaga zwalczyć niedoskonałości i może zastąpić demakijaż! Skóra jest doskonale nawilżona, delikatna i nie ma styczności z żadnymi chemikaliami ;)




Warto wspomnieć, że olejek rycynowy jest bardzo tani. W aptekach i sklepach zielarskich kosztuje ok. 5 złotych za małą buteleczkę. Zatem warto się na niego skusić i wypróbować go na sobie. Efekty są zniewalające ;)



Lubicie? Stosujecie u siebie?
Pozdrawiam,
Storm.

wtorek, 14 października 2014

Miód w pielęgnacji włosów i ciała

źródło




Witajcie!



Był już wpis o działaniu mleka na twarz, włosy i całe ciało. Dziś zajmiemy się miodem, który również może posłużyć jako wspaniała baza dla domowych mikstur.



Miód od dawna był znany w pielęgnacji urody. Ma wiele dobroczynnych właściwości. Odżywia, rozjaśnia, uelastycznia skórę i włosy. Jest humektantem, co oznacza, że zatrzymuje wodę i tym samym jest bardzo dobrym nawilżaczem. Ma również właściwości antybakteryjne i lecznicze, a ponadto jest bardzo smaczny. Podobno zjedzona jedna łyżka miodu dziennie może nas uchronić przed przeziębieniem oraz dolegliwościami trawiennymi i sercowymi :)




Jak możemy wykorzystać miód do domowych mikstur?


Miód dla twarzy:



źródło



Maseczka z mlekiem i miodem -
2 łyżki miodu mieszamy z 2 łyżkami mleka. Miksturę nakładamy na twarz i zmywamy po 30 minutach. Efekty? Skóra rozjaśniona, uelastyczniona i meeega nawilżona!



Maseczka z miodem, ekstra nawilżenie - łyżkę miodu mieszamy z żółtkiem i łyżką jogurtu naturalnego. Wszystko dokładnie ze sobą mieszamy i nakładamy na 20 minut. Skóra po umyciu będzie niesamowicie odżywiona, ściągnięta i nawilżona.



Maseczka do cery tłustej i mieszanej - łyżka miodu + połówka jabłka + łyżeczka oliwy z oliwek + łyżeczka jogurtu naturalnego + żółtko. Wszystko razem dokładnie blendujemy na gładką masę. Nakładamy na 15-20 minut. Po zmyciu skóra będzie wygładzona, ściągnięta i ekstra rozjaśniona.



Zmiękczająca maseczka - łyżkę miodu mieszamy z łyżeczką gliceryny oraz jednym żółtkiem.



Maseczka oczyszczająca - łyżka miodu + żółtko + łyżka soku z cytryny + łyżka mąki owsianej/płatków owsianych.



Peeling oczyszczający - łyżkę miodu mieszamy z łyżką soku z cytryny, do tego dodajemy zmielone płatki migdałów, wykonujemy masaż przez ok. 5-10 minut. Skóra dokładnie oczyszczona i jednocześnie rozjaśniona i nawilżona :)
Zamiast płatków migdałowych możemy użyć płatków owsianych.



Miód jako myjadło do twarzy - łyżeczkę miodu rozgrzewamy w dłoniach i myjemy nią twarz. Miód dobrze oczyszcza skórę i pozwala zwalczyć zaskórniki oraz pryszcze.



Miód można również nakładać punktowo na wypryski.




Miód dla ciała:







źródło



Jako dodatek do kąpieli -
możesz dodać kilka łyżek miodu do kąpieli, bądź rozpuścić go uprzednio w mleku i taką miksturę również wlać do wanny. Taki zabieg wspaniale nawilża skórę, uelastycznia ją, ujędrnia i przede wszystkim działa kojąco i relaksuje :)



Okład nawilżający - wymieszany miód z sokiem z cytryny nakładaj na suche miejsca na ciele, np. na pięty lub łokcie. Pomoże ci to w walce z suchą i spękaną skórą.



Wymieszany miód z gliceryną możesz użyć jako zamiennik kremu do rąk.


Nawilżający okład dla dłoni i paznokci - łyżkę miodu zmieszaj z łyżką soku z cytryny oraz łyżką oliwy z oliwek. Miksturę podgrzej i dokładnie wmasuj w dłonie, paznokcie i skórki. Skóra po takim zabiegu jest gładka, niesamowicie nawilżona i odżywiona.



Miód dla włosów:






źródło



Jako dodatek do masek i odżywek - łyżeczkę miodu (lub mniej) możesz dodać do wybranej odżywki lub maski. Będzie to dodatkowy składnik, który nawilży Twoje kosmyki.



Jako baza dla masek DIY - do miodu możemy dodawać przeróżne dodatki, ja najczęściej dodaję oliwę z oliwek, jogurt naturalny, sok z cytryny, cynamon, olejek rycynowy i dowolną gotową maskę. Miód jest humektantem, zatrzymuje wilgoć we włosach, dzięki czemu są one cały czas nawilżone.



Kąpiel rozjaśniająca - nie liczyłabym tu na spektakularne efekty na ciemniejszych włosach, ale u blondynek może się rzeczywiście sprawdzić :) W litrze ciepłej wody rozpuszczamy łyżkę miodu i opcjonalnie trochę soku z cytryny. Po umyciu włosów spłukujemy je tymże roztworem. Oczywiście taką płukankę powinno robić się systematycznie, by zaobserwować efekty :)



Używacie miodu do domowych mikstur pielęgnacyjnych?
Czy może wolicie gotowe kosmetyki z tym produktem?
Buziaki,
Storm.


środa, 10 września 2014

Dlaczego systematyczność jest tak ważna w pielęgnacji?

źródło




Witajcie!



Często na blogach urodomaniaczek poruszane są kwestie bycia systematycznym w pielęgnacji. Sama mam problem z regularnością w wielu aspektach, dlatego dziś postanowiłam trochę przybliżyć temat.



Co to znaczy być systematycznym?



Ja rozumiem to jako bycie konsekwentnym i regularnym w wykonywaniu pewnych czynności. Człowiek systematyczny rzadko się poddaje, bo wie, że tylko w ten sposób osiągnie swój cel. Nie ma tu miejsca na lenistwo i odkładanie rzeczy na później. Jeżeli zacznę robić coś tu i teraz, to szybciej skończę i szybciej będę cieszyć się sukcesem :)



Od czego zacząć?



Przede wszystkim postaw sobie cel. Chcesz mieć piękne i zadbane włosy? Dbaj o nie. Nie raz na jakiś czas, a codziennie.
Chcesz nauczyć się języka obcego?
Zapisz się na kurs, usiądź, poucz się. Nie wtedy kiedy masz ochotę, tylko regularnie.
Jeżeli jesteś zapominalska, albo zwyczajnie lenistwo jest silniejsze, załóż sobie notes lub terminarz, w którym zapisujesz swoje cele, plany pielęgnacji itp. Jeśli chcesz zapuścić włosy czy nawet paznokcie, rób zdjęcia, obserwuj zmiany, motywuj się. To naprawdę pomaga.
Ostatnio porównywałam aktualne zdjęcia swoich włosów z tymi sprzed kilku miesięcy i wiecie co? Nic bardziej nie motywuje niż widoczne zmiany na lepsze :) To jeszcze bardziej napędza do działania!



A dlaczego systematyczność jest tak ważna w pielęgnacji?


Nigdy nie osiągniesz sukcesu robiąc coś od niechcenia, raz na jakiś czas, od święta. Jeśli chcesz być w czymś lepsza, musisz regularnie pokonywać pewne szczeble. Nie ma drogi na skróty. Jest mozolna droga, wymagająca poświęceń.



Wiele dziewczyn uważa, że nałożenie byle jakiej maski raz na miesiąc wystarczy, by włosy były w dobrej kondycji. Kupują wiele kosmetyków, a używają ich naprawdę rzadko.Można mieć ich dużo, ale co z tego skoro nie będziemy używać ich systematycznie? Efekty będą tylko jednorazowe. Na dłuższą metę nic nie osiągniemy. Tak samo jest z czasem. Nie wystarczy potrzymać oleju na włosach 20 minut by widzieć spektakularne efekty. Potrzeba o wiele więcej czasu i bycia regularnym.



Wiele innych dziewczyn niestety też szybko się poddaje. Dochodzi do pewnego momentu drogi i zawraca do punktu wyjścia, marnując swój czas. Jeśli jesteś w połowie drogi, to nie zawracaj, tylko działaj dalej. Trochę samozaparcia i osiągniesz swój cel :) Jeśli wiesz, że nie dasz rady - nie zaczynaj. Szkoda twojego czasu i sił.



Mam nadzieję, że choć trochę uświadomiłam Wam, że warto stawiać sobie cele i być systematycznym w ich realizacji :) Aż sama się dziwię, że to wszystko napisałam, bo ciężko mi być regularną w wielu sprawach, np. jeśli chodzi o wcierki.



Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie da się od tak zmienić swojego charakteru i podejścia do pewnych kwestii. Potrzeba długiej drogi, by przełamać własne lenistwo. Ten blog właśnie motywuje mnie do tego, by realizować jeden ze swoich celi. Cieszę się, że nie jestem w tym sama :) Trzymam kciuki, byście osiągnęły wymarzone sukcesy i były systematyczne w pielęgnacji!
Pozdrawiam,
storm.

czwartek, 31 lipca 2014

Mleko w pielęgnacji włosów i ciała



Cześć dziewczyny!


Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie mojej codziennej diety bez mleka. Nie dość, że jest zdrowe, to jeszcze takie pyszne! Jest źródłem cennych białek, witamin oraz składników mineralnych. Zapewne zauważyłyście, że w wielu kosmetykach do włosów i do ciała możemy znaleźć mleczne proteiny.
:)


Jakie są właściwości mleka?


  • Zawierają  witaminy A, E oraz te z grupy B, jak i wiele składników mineralnych - wapń, fosfor i potas.

  • Zawarte w mleku nienasycone kwasy tłuszczowe zwalczają wolne rodniki.

  • Lipidy zawarte w mleku odbudowują warstwę hydrolipidową skóry, dzięki czemu skóra jest cały czas nawilżona.

  • Pobudza produkcję cennego dla naszej skóry kolagenu oraz elastyny. A to wszystko dzięki aminokwasom w nim zawartym. Dzięki temu skóra jest wygładzona i elastyczna.


Jak możemy wykorzystać mleko w domu?


Mleko dla twarzy:


  • Jako tonik - wystarczy zamoczyć wacik w mleku i przetrzeć nim twarz. Skóra będzie ściągnięta, rozjaśniona, pory domknięte, a przy dłuższym stosowaniu problemy z zaskórnikami odejdą w niepamięć :)



źródło

  • Maseczka z mleka i miodu - 2 łyżki miodu mieszamy z 2 łyżkami mleka i nakładamy na 30 minut na twarz. Skóra stanie się rozjaśniona, ściągnięta, nawilżona i pełna blasku :)

  • Maseczka z drożdżami i mlekiem - łyżkę drożdży rozdrobnić w mleku i nałożyć na 15 minut na twarz. Spłukać ciepłą wodą. Maseczka ta daje dobre efekty na skórze tłustej i skłonnej do wyprysków. Minimalizuje wydzielanie sebum, zwalcza pryszcze.

  • Maseczka z mleka i płatków owsianych - w małym naczyniu należy wymieszać ok. 3 łyżki płatków owsianych z 3 łyżkami ciepłego mleka. Nałożyć na twarz na kilkanaście minut i spłukać. Maseczka ta odświeża skórę, łagodzi podrażnienia, zwalcza wypryski. Skóra staje się ściągnięta, wygładzona i rozjaśniona.

  • Maseczka z banana i mleka - pół banana rozgnieść widelcem lub zblendować i dodać 2 łyżki mleka. Nałożyć na twarz i spłukać po 15 minutach. Maseczka mocno nawilży skórę, rozjaśni ją i odżywi.


Mleko dla ciała:


  • Kąpiel w mleku - do wanny z wodą wlej ok.litr ciepłego mleka, opcjonalnie można dodać łyżkę miodu. Taka kąpiel bardzo relaksuje, ale też wspaniale wpływa na naszą skórę. Odżywia ją, nawilża i ujędrnia.

  • Mlekiem można smarować poparzoną skórę (np. po oparzeniach słonecznych).
    Wspaniale ją ukoi i nawilży.





    Mleko dla włosów:


    • Jako dodatek do masek i odżywek.

    • Jako płukanka - do litra wody dodaję ok. 7 łyżek mleka. U mnie taka płukanka wspaniale podbija skręt. Włosy na początku są trochę sztywne, ale później efekt ten przechodzi, a włosy stają się miękkie i odżywione.

    • Maska z jogurtu naturalnego - wystarczy trochę jogurtu położyć na włosy jak maseczkę i po minimum 10 minutach spłukać. Taka maska wspaniale nawilży włosy i doda im blasku :)



      Mleko to produkt tani i łatwo dostępny. Mając je w domu możemy pozwolić sobie na małe SPA :) Wszystkie przepisy, które Wam podałam można modyfikować i dopasowywać do siebie. Mleko sprawdzi się w wielu konfiguracjach. Naprawdę warto wypróbować je w codziennej pielęgnacji. Moim numerem jeden jest tonik do twarzy oraz płukanka do włosów :)



      Używacie mleka w pielęgnacji ciała i włosów?
      Jak sprawdza się u Was?
      Pozdrawiam,
      storm.