Cześć!
Ostatnio skarżyłam się Wam, że moje kosmyki są spuszone i niesforne. Udało mi się to okiełznać dzięki powyższej masce.
Zapewne wiele z Was doskonale ją zna, ale myślę, że przypomnienie na pewno się przyda.
Moje włosy ją uwielbiają, dlatego uznałam, że jest warta polecenia ;)
Czego potrzebujemy do wykonania maski?

Ostatnio skarżyłam się Wam, że moje kosmyki są spuszone i niesforne. Udało mi się to okiełznać dzięki powyższej masce.
Zapewne wiele z Was doskonale ją zna, ale myślę, że przypomnienie na pewno się przyda.
Moje włosy ją uwielbiają, dlatego uznałam, że jest warta polecenia ;)
Czego potrzebujemy do wykonania maski?

- żółtko jaja kurzego
- trochę gotowej maski do włosów (ja wybrałam maskę Isany z olejkiem arganowym, ponieważ solo zupełnie się nie sprawdza)
- łyżeczka oliwy z oliwek
- łyżeczka oleju rycynowego
- sok wyciśnięty z połowy cytryny

Wszystko należy dokładnie wymieszać ze sobą. Maseczka powinna wyglądać tak:

Ja zazwyczaj nakładam ją na włosy na godzinę. Potem myję włosy delikatnym szamponem.
Jakie efekty zaobserwowałam na moich włosach po tej masce?
Przede wszystkim wizualnie było ich więcej. Były bardzo puszyste, ale nie spuszone, również miękkie, niesamowicie błyszczące, mięsiste i odżywione. Skręt bardzo fajnie podbity. Włosy nawet na trzeci dzień po umyciu wyglądają bardzo dobrze. Jeśli obawiacie się zapachu żółtka na suchych już włosach - to według mnie jest to jedyny minus maski. Rzeczywiście po umyciu czuć odrobinę ten zapach, ale na pewno można sobie z nim poradzić ;)
Tu możecie zobaczyć jak moje włosy wyglądają po takiej bombie odżywczej:

Znacie tę maskę? Używałyście?
Pozdrawiam Was serdecznie,
Storm.
Świetna maseczka a przede wszystkim piękne włosy. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńjakoś nie jestem przekonana do jajek na moich włosach, ale w tę niedzielę chcę zaszaleć i wypróbować coś nowego na włosach, więc niewykluczone, że wykorzystam jakoś Twój przepis :)
OdpowiedzUsuńMocno polecam :) !
Usuńłaaał, jakie piękne loki <33 Jestem pod wrażeniem objętości Twojej czupryny! Ja od czasu do czasu robię maskę z jajkiem, ale nigdy nie dodaję cytryny, boję się przesuszenia :D a olejek rycynowy tylko w skalp wcieram :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie ta maska bez cytryny już nie ma takiego świetnego działania :D Sok z cytryny świetnie zakwasza i sprawia, że łuski włosa są domknięte, a co za tym idzie - blaaask :) Chociaż wiadomo - przepis można modyfikować :)
UsuńA co z właściwościami rozjaśniającymi cytryny? Prawdę mówiąc zupełnie się w tym nie orientuję, na farbowanych również działa ? ;)
UsuńPo jednym uzyciu trudno stwierdzic, ja nie widzialam zadnego efektu rozjasniajacego, ale mysle, ze na dluzsza mete sok z cytryny moglby rozjasnic wlosy.
UsuńU mnie ta maska z Isany również zupełnie sie nie sprawdziła, ale tak samo jak inne z tej serii o musiałam je wykorzystać jako odżywke do skłukania ale i tutaj była słaba :)
OdpowiedzUsuńWspaniale teraz wyglądają ;)
OdpowiedzUsuńPięknie się prezentują! :-) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJeden z ciekawszych postów :) http://fashion-beautynails.blogspot.com/2014/11/5-losowanie-kartek-swiatecznych-kilka.html Zapraszamy , możesz dostać od nas kartkę świąteczną.! <3 :*
OdpowiedzUsuńWyglądają super! Moje niestety nie lubią się z żółtkiem, ani oliwą ;(
OdpowiedzUsuńciekawy przepis :) mysle ze za tydzien ja wyprobuje :)
OdpowiedzUsuńw mojej pielęgnacji jajko moim włosom nie służy ;)
OdpowiedzUsuń