Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling skalpu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling skalpu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 stycznia 2015

Moje 10 sposobów na odbite włosy od nasady (jak zniwelować problem oklapłych włosów u nasady)



źródło



Witajcie!




Jeśli śledzicie mojego bloga to pewnie doskonale wiecie, że jestem osobą, która nie ma problemu z oklapniętymi włosami. Są jednak czasami takie dni kiedy włosy wyglądają nie tak jakbym tego chciała. Różne czynniki (u mnie to zazwyczaj nieodpowiednie kosmetyki obciążające włosy, niedokładne ich domycie lub spanie z wilgotnymi włosami) sprawiają, że objętość włosów u nasady pozostawia wiele do życzenia. Wtedy muszę temu jakoś zaradzić. Jeśli macie ten sam problem to zapraszam to lektury :)



1. Koczek na czubku głowy

 


Kiedy widzę, że moje włosy smętnie wiszą i są oklapłe u nasady natychmiast związuję je w koczek na czubku głowy. Zostawiam je tak na dłuższy czas. Po rozpuszczeniu włosy są uniesione i problem znika ;)



2. Suszenie włosów głową w dół


Jeśli używacie suszarki, to ten sposób na pewno się u Was sprawdzi. Często gdy suszę włosy i chcę by były bardziej odbite od głowy, pochylam głowę i w ten sposób suszę. Świetny patent na fryzurę pełną objętości ;)



3. Suszenie włosów przy pomocy okrągłej szczotki



Czyli sposób fryzjerów ;) Podczas suszenia staraj się okrągłą szczotką unosić włosy do góry tak by unieść je u nasady. Dla utrwalenia efektu możesz uprzednio nałożyć na włosy piankę.



4. Suchy szampon


Może nie daje jakichś spektakularnych efektów, ale użycie suchego szamponu może pomóc unieść włosy u nasady.



5. Peeling skóry głowy


Pisałam o nim już TU. U mnie peelingi skóry głowy wspaniale odbijają włosy od nasady. Warto wypróbować ;)



6. Stosowanie płukanek


Szczególnie piwnej, która również może dodać oklapniętym włosom trochę objętości.



7. Stosowanie wcierek



Z doświadczenia wiem, że stosowanie wcierek np. Jantaru czy wody brzozowej również daje pozytywne efekty jeśli chodzi o odbicie włosów od nasady ;)



8. Zmiana położenia przedziałka


Czasami włosy przyzwyczajają się do swojego położenia i stają się bardziej oklapłe w miejscu przedziałka. Zmiana przedziałka może sprawić, że włosy zyskają na objętości przy głowie ;)



9. Lekkie podtapirowanie włosów przy skórze głowy



Ten sposób również może sprawdzić się na cienkich, oklapłych włosach. Dodatkowo efekt możemy utrwalić lakierem do włosów. Pamiętajcie jednak, że co za dużo to niezdrowo. Lepiej nie przesadzać zarówno z tapirowaniem, jak i z lakierem do włosów ;)




10. Nakładanie masek i odżywek tylko na długość włosów



Często wiele dziewczyn skarży się na oklapnięte włosy u nasady nie wiedząc, że są one po prostu obciążone różnego typu kosmetykami. Dlatego jeśli nakładasz na włosy maski czy odżywki, nie przesadzaj z nimi i nie nakładaj ich zbyt wysoko, ponieważ włosy staną się obciążone i tym samym oklapłe.



Macie problem z oklapłymi włosami przy skórze głowy?
Jak sobie z nim radzicie?
Pozdrawiam,
Storm.



poniedziałek, 5 stycznia 2015

Niedziela dla włosów (21) - głębokie odżywianie i peeling




Witajcie kochane!


Wczoraj w niedzieli dla włosów postawiłam na mocne nawilżenie i peeling cukrowy skalpu. Efekty możecie zobaczyć poniżej.



Co zrobiłam?


Nałożyłam na włosy mieszankę - łyżkę miodu naturalnego rozpuszczonego w ciepłej wodzie
Po godzinie nałożyłam na to oliwę z oliwek

Odczekałam kolejną godzinę i na włosy położyłam odrobinę
 odżywki Garnier Mango i Kwiat Tiare
 Po piętnastu minutach zmyłam całość żelem Facelle i wykonałam peeling cukrowy skalpu
 Następnie nałożyłam na włosy Domowy Balsam Babuszki Agafii, który zmyłam po 15 minutach
 Włosy osuszyłam bawełnianą koszulką, następnie nałożyłam na nie odrobinkę odżywki b/s Ziai do codziennej pielęgnacji, rozczesałam włosy grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, a w końcówki wtarłam jedwab z GP
 Włosy wyschły naturalnie




Efekty?




Włosy mega nawilżone, odżywione, mięciutkie, przyjemne w dotyku. Są również bardzo błyszczące i wygładzone. Peeling skalpu pozostawił skórę głowy odświeżoną i czystą - ,,oddychającą''. Ponadto włosy są odbite od nasady, a objętość całkiem duża. Jedyne do czego mogę się przyczepić to lekki puch, który niestety zawsze gości na mojej głowie po użyciu miodu. Ale głębokie nawilżenie to wynagradza ;)











Wybaczcie za jakość...
Włosy zostały podcięte tydzień temu o około 3-4 cm. Trochę szkoda mi tych centymetrów, ale przynajmniej wszystkie suche końcówki poszły do kosza ;)



Jak Wasze niedziele dla włosów?
Co ciekawego zrobiłyście?
Pozdrawiam,
Storm.

niedziela, 14 grudnia 2014

Niedziela dla włosów (19)


Witajcie!



W zeszłym tygodniu nie było niedzieli dla włosów na blogu, ponieważ nie miałam czasu, by ją opisać i opublikować. Dziś jednak postanowiłam, że to nadrobię.



Co zrobiłam?


  • Naolejowałam włosy olejkiem odbudowującym Yves Rocher, a w skalp wtarłam olej łopianowy Elfa Pharm oraz wykonałam krótki masaż

  • Na godzinę przed myciem dołożyłam jeszcze włosom trochę balsamu do włosów zniszczonych, łamliwych i osłabionych Green Pharmacy z pokrzywą

  • Całość zmyłam żelem Facelle i wykonałam peeling cukrowy skalpu

  • Na 15 minut nałożyłam jeszcze balsam Babuszki Agafii odżywczy

  • Obficie spłukałam i osuszyłam włosy bawełnianą koszulką

  • Następnie nałożyłam na nie odrobinę odżywki b/s Ziai do codziennej pielęgnacji, rozczesałam je grzebieniem, a w końcówki wtarłam jedwab GP



Efekty?



Pierwsze co rzuca się w oczy to niesamowita puszystość włosów. Wizualnie jest ich więcej, są bardzo miękkie i odżywione. Skóra głowy jak zwykle po peelingu zadowolona, włosy są odbite od nasady. Uwielbiam to uczucie czystości i świeżości skóry po peelingu ;) Niestety zdjęcie jest marne, za co Was przepraszam, ale  musiałam sobie zrobić je sama, a w sztucznym świetle jest to trudne.











Końcówki wołają o podcięcie ;) Już niedługo to zrobię, ale czekam do zakończenia akcji u Eter. To już niedługo! Uczestniczycie w akcji?



Jak Wasze niedziele dla włosów?
Pozdrawiam,
Storm.


czwartek, 6 listopada 2014

Peeling skalpu - a co to takiego?






źródło






Cześć dziewczyny!






Pewnie wiele razy słyszałyście o peelingu skóry głowy albo już dobrze go znacie :) Wiadomo, że złuszczanie martwego naskórka na całym ciele jest ważnym i przynoszącym wspaniałe efekty zabiegiem pielęgnacyjnym.
Również skóra głowy potrzebuje od czasu do czasu takiego peelingu.





Co on nam daje?





Przede wszystkim usuwa martwy, złuszczony, zrogowaciały naskórek i pozostawia skórę czystą i odświeżoną. Ponadto reguluje pracę gruczołów łojowych, stymuluje wzrost włosów i poprawia krążenie w skórze głowy. Włosy są pobudzone do wzrostu, odbite od nasady, a ich przetłuszczanie może zostać zminimalizowane :)
Jeśli zmagasz się z łupieżem, to delikatny peeling skalpu również może pomóc w walce z tym problemem.



Jak wykonać peeling?




Peelingi skóry głowy można zakupić, choć przyznam szczerze, że niełatwo znaleźć je w drogeriach. Łatwiejszym i tańszym sposobem będzie zrobienie domowego peelingu.




Domowe peelingi:




Peeling kawowy - 2 łyżki mielonej, czarnej kawy zalewamy wrzątkiem i parzymy. Gdy wystygnie, przecedzamy ją, dodajemy do niej porcję szamponu i wykonujemy masaż głowy.




Peeling cukrowy
- wystarczy do szamponu dodać łyżkę cukru i taką mieszanką wykonać masaż. Uwaga! Należy być delikatnym, ponieważ cukier ma ostre krawędzie i może podrażnić jeśli za mocno pocieramy skórę.




Sól morska - jak wyżej ;)



Zmielone płatki owsiane
- jak wyżej ;)




O czym należy pamiętać przy wykonywaniu peelingu skalpu?




Należy pamiętać o dokładności i ostrożności. Trudno jest dotrzeć z drobinkami kawy czy cukru do skóry głowy, zwłaszcza jeśli ma się gęste i długie włosy, aczkolwiek jest to wykonalne i przynosi świetne efekty ;)
Nie martwcie się, że nie uda Wam się wydłubać ziarenek kawy albo płatków owsianych - wystarczy kilka razy spłukać włosy i wszystko samo spłynie ;)


Trzeba także wiedzieć, że nie wolno zbyt mocno i agresywnie wykonywać peelingu, ponieważ silne pocieranie skóry drobinkami cukru czy soli morskiej może ją zwyczajnie podrażnić i sprawić, że będzie nadwrażliwa.



Peeling skalpu powinno wykonywać się maksymalnie raz w tygodniu. Częstsze stosowanie mogłoby podrażnić skórę i osłabić naskórek oraz cebulki.




Robicie peeling skalpu? ;)
Który jest Waszym ulubionym?
Pozdrawiam,
Storm.

niedziela, 26 października 2014

Niedziela dla włosów (14)


Cześć!



Tym razem niedziela dla włosów miała miejsce już w sobotę. Efekty niestety nie oddają tego, co było naprawdę, ponieważ zdjęcia zostały zrobione dopiero dziś. Ale o tym dalej.



Co zrobiłam?


  • Naolejowałam włosy oliwą z oliwek na dwie godziny

  • Zmyłam je szamponem Alterra Granat i Aloes oraz wykonałam peeling skalpu (kawowy)

  • Nałożyłam na włosy odżywkę Garniera mango i kwiat tiare na około 10 minut

  • Ostatnie płukanie to 400 ml wody + 2 łyżki domowego octu jabłkowego, o którym pisałam TU

  • Włosy osuszyłam bawełnianą koszulką, nałożyłam na nie odrobinkę odżywki b/s Joanny mak i bawełna, a na końcówki poszedł jedwab w płynie GP

  • Wysuszyłam włosy suszarką letnim nawiewem



Efekty?


Po wyschnięciu włosy były bardzo puszyste i mięciutkie. Obawiałam się, że okropny zapach octu jabłkowego nie będzie chciał się ode mnie odczepić, ale na szczęście odżywka Garniera była silniejsza :D Dzięki niemu włosy były bardzo błyszczące i zdyscyplinowane.
Niestety nie zrobiłam zdjęcia po wysuszeniu włosów, ale możecie zobaczyć jak wyglądają dziś - po kilkugodzinnym koncercie (tłum ludzi, taniec, zaduch).


















Dziś włosy wyglądają gorzej. Skręt jest nierównomierny, szybko stały się nieświeże i są trochę jakby bez życia. Na szczęście nadal są puszyste i błyszczące.


Co do peelingu kawowego - fajnie oczyszcza skórę głowy, ale ja jednak wolę peeling cukrowy, ponieważ drobinki są większe, lepiej docierają do skóry głowy i lepiej ją peelingują. Ponadto cukier rozpuszcza
się i nie ma problemu z pozostającymi drobinkami we włosach, tak jak w przypadku peelingu kawowego.



A Wy który peeling preferujecie?
Jak Wasze niedziele dla włosów?
Buziaki,
Storm.

niedziela, 14 września 2014

Niedziela dla włosów (10) - peeling cukrowy


Cześć!


Z góry muszę
Was przeprosić za zdjęcie słabej jakości po dzisiejszej niedzieli dla włosów. Niestety nie miałam już czasu, by powtórzyć ,,sesję'', dlatego mam tylko jedną fotkę :(
Dziś postanowiłam, że muszę bardziej zadbać o skórę głowy, dlatego głównym punktem SPA był peeling cukrowy.



Co zrobiłam?


  • Naolejowałam włosy olejem lnianym na ok. 2-3 godziny

  • Zmyłam go Facelle i przy okazji zrobiłam peeling
    cukrowy
    skalpu (do miseczki wsypałam trzy łyżki cukru i dolałam odrobinę szamponu, wymieszałam, następnie wykonałam kilkuminutowy peeling skalpu)

  • Następnie nałożyłam na włosy maskę Isany z olejkiem arganowym, do której dodałam 5 kropelek oleju ze słodkich migdałów

  • Spłukałam to po 20 minutach

  • Ostatnie płukanie to roztwór - pół litra przegotowanej wody + sok z połowy cytryny

  • Wysuszyłam włosy bawełnianą koszulką

  • Nałożyłam trochę odżywki b/s Joanny z makiem i bawełną

  • Rozczesałam włosy, w końcówki wtarłam kroplę jedwabiu GP

  • Chwilę pougniatałam włosy koszulką



Efekty?



Spodziewałam się, że maska Isany znów spuszy moje kosmyki. Nie myliłam się. Od razu po wyschnięciu włosy były napuszone. To pewnie za sprawą gliceryny już na trzecim miejscu w składzie, za którą moje włosy nie przepadają.
Tu moje pierwsze podejście do tej maski i również nieudane. Jak widać wersja z olejem arganowym w ogóle nie podpasowała moim włosom.Włosy są jednak błyszczące i wyglądają bardzo zdrowo. Skalp w końcu ,,oddycha''. Lubię to uczucie po peelingu. Niestety kosmyki wiszą smętnie, są jakby tępe, skręt nierównomierny. Po kilku godzinach puch zniknął. Jakoś będę musiała zużyć tę maskę Isany. Jako emulgator oleju sprawdziła się w porządku.
Tu możecie zobaczyć jako taki efekt:











Jak prezentują się Wasze włosy tej niedzieli?
Mam nadzieję, że trochę lepiej niż u mnie :D
Pozdrawiam Was gorąco,
Storm.