środa, 3 grudnia 2014

Listopadowa aktualizacja włosów (2014)




Cześć!




Jak miały się moje włosy podczas listopadowych przymrozków? Jak znosiły zmiany temperatur i wiatr? Mogę powiedzieć, że całkiem nieźle. Nie miałam z nimi większych problemów, nie puszyły się nadmiernie, nie kaprysiły i na szczęście przestały nadmiernie wypadać.  Jedyne co mnie martwi, to bardzo suche końcówki, na które już nie mogę patrzeć. Nie są zniszczone, ale w dotyku nieprzyjemnie suche. Nawet moja mama, która nie jest jakimś włosowym specem, ostatnio zwróciła mi na to uwagę :D Na szczęście planuję już niedługo obciąć parę centymetrów, może trochę podcieniować włosy, bo nie wiem kiedy następny raz będę miała taką okazję. A propos - wierzycie w zabobon, że lepiej nie podcinać włosów od studniówki do matur, bo wtedy wyniki będą naprawdę słabe :D? Niby głupota, bo co włosy mają do wyników egzaminu, ale wiele dziewczyn w to wierzy ;).



Listopadowa pielęgnacja była na pewno bardziej bogata niż w poprzednim miesiącu. Częściej olejowałam włosy, robiłam domowe maski, używałam więcej emolientów i prawie w ogóle ich nie suszyłam (raz zdarzyło mi się prostować).
Jeśli chodzi o wcierki, to w listopadzie bardziej się zmobilizowałam. Co prawda nie szalałam jakoś szczególnie, ale jak najczęściej wcierałam w skórę głowy przed myciem olejek łopianowy Elfa Pharm. Przyrost nie jest jakiś szczególnie wysoki, bo ok. 1,5 cm. Odrosty są już widoczne, dlatego w niedługim czasie planuję hennowanie.



Aktualna długość włosów:
ok. 58,5 cm.
















Grudniowe plany to podcięcie końcówek i położenie henny. Myślę nad przyciemnieniem koloru, najwyżej o dwa tony. Co sądzicie?



Zapraszam do przeczytania najpopularniejszych listopadowych wpisów:



Hity i kity września i października


DIY - domowa maska na włosy z żółtkiem


Jak nie zrobić krzywdy swoim włosom podczas zimy?




Trzymajcie się ciepło,
Storm.


8 komentarzy:

  1. oo kochana włosy to Ty masz piękne :D daj mi trochę tej gęstości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki kolor jest wg mnie ok, nie ma co przyciemniać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej :) z uwagi na Twoje blogowe poczynania, które pilnie śledzę oraz w związku z zabawą Liebster Blog Award nominowałam Cię do wzięcia w niej udziału ;) więcej informacji znajdziesz u mnie :) http://szmaragdowy-deszcz.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten sam problem z koncówkami, niby nie są zniszczone, a jednak suche co mnie denerwuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dzisiaj podcinałam włosy :D A co do tego ścinanie między studniówką z maturą, to tylko zabobon. Ja ścięłam włosy po studniówce i maturę zdałam i się nawet na studia dostałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, ze wlosieta maja sie dobrze, kiepsko tylko z tymi koncowkami. Na zdjeciach, jak zwykle slicznie wygladaja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Długie, zdrowe, kręcone... Wychodzę stąd, bo zazdrość mnie zżera :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz piękne włosy :) Kolor mi się bardzo podoba, ale jeśli chcesz je przyciemnij to zrób to - abyś się dobrze czuła :)

    OdpowiedzUsuń