Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marion. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 września 2014

Niedziela dla włosów (9) - Maska Marion do włosów w odcieniach czerwieni



Cześć!


Ostatnio moje włosy miały gorsze dni. Wyglądały na obciążone, oblepione. Raz też nie udało mi się domyć z nich oleju. Postanowiłam więc, że ich oczyszczenie będzie najlepszym rozwiązaniem na tę niedzielę.



Co zrobiłam?


  • Umyłam skalp i włosy szamponem ,,zdzierakiem'' Eva Nature Style tatarowo-chmielowym

  • Nałożyłam na 40 minut maskę Marion do włosów w odcieniach czerwieni z makiem i hibiskusem, o której pisałam już TU

  • Po spłukaniu maski, osuszyłam włosy bawełnianą koszulką, nałożyłam na nie odrobinkę odżywki b/s Ziai do codziennej pielęgnacji

  • Rozczesałam włosy, a na końcówki nałożyłam jedwab w płynie GP

  • Gdy podeschły wtarłam w nie dosłownie kropelkę kuracji arganowej z Avonu, by trochę je ujarzmić



Efekty?


Włosy niesamowicie lśniące, miękkie i gładkie. Maska Marion ożywiła ich kolor, co bardzo mi się podoba i pozostawiła na nich ładny zapach. Są również bardzo puszyste, ale niestety niektóre pasma trochę się spuszyły. Skręt jest w porządku.

















Jak Wasze niedziele dla włosów?
Udane czy może jednak nie?
Piszcie!
Buziaki,
storm.

wtorek, 5 sierpnia 2014

Regenerująca maska ożywiająca kolor, do włosów w odcieniach czerwieni, Marion

Cześć!


Ostatnio zobaczyłam w supermarkecie maskę Marion ożywiającą kolor do włosów farbowanych i uznałam, że koniecznie muszę ją wypróbować! Co prawda ja swoje tylko hennuje i to na rudo, a nie czerwono, ale i tak postanowiłam wypróbować tę oto maskę:





Co mówi nam o niej producent?

Dzięki niskiej cenie opakowania produktu, formule dwukrotnego użycia oraz zawartym ekstraktom i specjalnie dobranym, delikatnym barwnikom  przedłużysz trwałość koloru i  jednocześnie zregenerujesz włosy w niewiarygodnie niskiej cenie. Maska dostępna w 3 rodzajach: do włosów w odcieniach blondu, brązu, czerwieni .Stosowana raz w tygodniu pozwala zachować intensywny kolor i blask, aż do następnego farbowania.

Ekstrakt z hibiskusa i maku polnego nada włosom w odcieniu czerwieni wyjątkową głębię koloru oraz przywróci ich piękny połysk.

  • Ożywi i rozświetli kolor włosów farbowanych

  • Chroni pigment przed zbyt szybkim utlenianiem

  • Odżywi je i zregeneruje

  • Chroni przed szkodliwym działaniem promieniu UV

  • Nada włosom wyjątkowy połysk



Skład:


Aqua, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth-20, Hydrolyzed Keratin, Isopropyl Myristate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Ascorbyl Palmitate, Polyquaterium-10, Panthenol, Tocopheryl, Glycerin, Papaver Rhoeas Petal Extract, Hibiscus Sabdarifa Flower Exctract, Parfum, Polyquaternium-59 (and) Butylene Glycol, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) methylisothiazolinone, Methylparaben, Propylparaben, Basic Red 51, 3-Nitro-P-Hydroxyethylaminophenol, Citric Acid, Triethanolamine, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate 


Opakowanie:



Maska mieści się w dwóch saszetkach o pojemności 20 ml każda. Mi jedna saszetka wystarczyła na raz.



Zapach:



Na początku byłam lekko zdziwiona, bo przypominał mi jakieś leki/syrop na przeziębienie. Na włosach jest trochę inny. Przyjemny, słodkawy. Utrzymuje się po spłukaniu.



Konsystencja i wydajność:


Maska jest gęsta, nie spływa z dłoni i z włosów. Jej kolor jest bardzo intensywnie czerwony i spotkałam się z opiniami, że brudzi wszystko dookoła, ale ja uważam, że wystarczy umiejętnie ją nałożyć i wszystko będzie w porządku. Łatwo ją zmyć z dłoni.
Każda saszetka ma 20 ml. Przy moich gęstych włosach jedna ledwo wystarczyła. Na bardzo długie zapewne trzeba by użyć od razu dwie saszetki.



Cena i dostępność:


Cena maski waha się w zależności od sklepu w granicach 2,50 - 4 złote. Można ją kupić w Naturach, osiedlowych sklepikach i drogeriach albo w supermarketach.



Działanie:


Maska w ogóle nie zmieniła mi koloru włosów na czerwony, z czego koniec końców się cieszę :D Jednak ożywiła kolor, jest bardziej wyrazisty i złotawy. Producent pisze, by maskę spłukać po 10-15 minutach. Ja trzymałam ją na włosach ok. 30 minut dla lepszego efektu. Po spłukaniu poczułam niesamowitą miękkość i gładkość. Ponadto włosy pięknie pachną i są dociążone. Na skręt maska w ogóle nie wpłynęła. Niestety są trochę spuszone i nie zauważyłam mocniejszego blasku.
Tu włosy po wyschnięciu:









Maskę na pewno jeszcze raz wypróbuję, bo została mi jedna saszetka. Daje fajny efekt ożywienia koloru, gładkości i miękkości. Niestety nie regeneruje włosów jak obiecywał producent. Kusi mnie jeszcze przetestowanie maski do włosów farbowanych w odcieniach brązu. Pewnie ją zakupię. Szkoda, że nie ma nic dla rudości.


Używałyście masek Mariona do farbowanych włosów?
A może zamierzacie?
Piszcie!
Buziaki,
storm.


niedziela, 13 lipca 2014

Niedziela dla włosów (2)

Hej kochane!
 

Dzisiejsza niedziela bardzo zwykła. Nie ma mnie w domu i niestety nie mam swoich kosmetyków, ale na szczęście moja siostra ma kilka fajnych rzeczy do włosów i jakoś dałam sobie radę :)
Od dłuższego czasu nie oczyszczałam swoich włosów szamponem z SLS, dlatego postanowiłam zrobić to w ten weekend.



Co zrobiłam?

  • Mycie - Odrobina szamponu dla dzieci ,,Dzidziuś'' KWC i odrobina szamponu Schauma dla mężczyzn do codziennego stosowania.
  • Nałożyłam maskę Biovax Naturalne Oleje na 30 minut.
  • Po spłukaniu i delikatnym wysuszeniu włosów ręcznikiem, rozczesałam je grzebieniem jeszcze ociekające wodą i parę minut ugniatałam.
  • Gdy podeschły, końce zabezpieczyłam serum Marion 7 efektów, Kuracja z olejkiem arganowym.


    Efekty?


    Minimalizm najwyraźniej moim włosom służy, bo od razu po wyschnięciu były bardzo miękkie, lśniące i dociążone. Wiem, że to za sprawą maski Biovax Naturalne Oleje, ponieważ odkąd pamiętam moje włosy ją uwielbiają! Fajnie je dociąża, nawilża, minimalizuje puszenie pomimo olejku kokosowego w składzie i ten obłędny zapach! Utrzymuje się bardzo długo na włosach, co mnie cieszy, bo bardzo go lubię. Niestety gdy mija kilka godzin od umycia, włosy znów zaczynają płatać figle i są lekko spuszone i suche :( Może cały czas pamiętają hennowanie, albo to ta pogoda tak na nie działa... Nie wiem. Ale w tym tygodniu zamierzam dać im solidną dawkę nawilżenia, może to pomoże. Ogólnie jestem zadowolona, niedziela dla włosów udana :)










Tym razem kolor włosów nie jest przekłamany :)



A wy lubicie tę maskę Biovax?
Jak Wasza niedziela dla włosów?
Pozdrawiam,
storm.