niedziela, 17 sierpnia 2014

Niedziela dla włosów (7) - DIY, maska z żółtkiem




Witajcie!

Na początku chcę Wam serdecznie podziękować za prawie 1000 dzisiejszych wyświetleń i mój wpis na głównej na flapi.pl. Bardzo się cieszę :) !
Przejdźmy do rzeczy, jak wyglądała moja dzisiejsza niedziela dla włosów?




Co zrobiłam?

Na godzinę przed myciem nałożyłam domową maskę (żółtko + łyżka oleju rycynowego + pół łyżki oliwy z oliwek + łyżka soku z cytryny + łyżka maski Isany z olejem arganowym)
Umyłam włosy Facelle
Nałożyłam na skalp białko kurze, które zostało mi z oddzielenia jaja, a na włosy odżywkę Garniera mango i kwiat tiare.


Spłukałam wszystko po 10 minutach i osuszyłam włosy bawełnianą koszulką.


Nałożyłam odrobinę odżywki Ziai b/s do codziennej pielęgnacji, rozczesałam włosy grzebieniem, w końcówki wtarłam kroplę silikonowego serum z Avonu.


Przez minutę ugniatałam włosy bawełnianą koszulką
.



Włosy wyschły naturalnie.



Efekty?


Moje włosy uwielbiają tę maskę i za każdym razem są po niej takie, jakie kocham! Czyli sypkie, miłe w dotyku, dociążone, mega błyszczące i puszyste, a skręt bardzo fajny, zdefiniowany.
Żółtko kurze wspaniale wpływa na moje włosy, odżywia je i regeneruje, a oleje nawilżają  nabłyszczają.
Aż żałuję, że tę maskę robię tak rzadko. Trzeba to zmienić!



Efekty na zdjęciach:
























Wiem, że końcówki wymagają delikatnego podcięcia, ale zrobię to po powrocie z wyjazdu.
Właśnie, przy okazji żegnam się z Wami, wrócę pewnie za tydzień, ale będę Was w miarę możliwości podglądać i czytać :)



Buziaki, storm.
:)

piątek, 15 sierpnia 2014

Moje 5 sprawdzonych sposobów na przedłużenie świeżości włosów


Cześć dziewczyny!


Uwielbiam dbać o włosy, zresztą jak każda z nas. Nakładanie masek, odżywek czy nawet olei sprawia mi dużą frajdę, naprawdę :) Niestety wiąże się to z częstym myciem włosów, czego niestety nie lubię robić. Kiedyś musiałam myć je nawet codziennie, bo przetłuszczały się w zastraszającym tempie. Teraz robię to co dwa dni, a w wakacje nawet co trzy, ponieważ często zwyczajnie nie mam czasu na olejowanie, zmywanie, maskowanie itd. Niestety trzeciego dnia moje włosy zazwyczaj już nie nadają się na wyjście z domu bez psiuknięcia ich suchym szamponem :D Na szczęście mam kilka swoich sprawdzonych sposobów na przedłużenie świeżości włosów chociaż o jeden dzień :)



1. Suchy szampon










Batiste jest dla mnie niezastąpiony. Gdy muszę wyjść z domu, a moje włosy nie wyglądają zbyt ,,wyjściowo'', suchy szampon zawsze mi pomaga, a przy okazji przedłuża ich świeżość na kolejny dzień :)




2. Związywanie włosów w kok / spinanie grzywki do tyłu











Dla mnie kok nie jest tylko tzw. fryzurą do noszenia w domu. Uwielbiam chodzić w tak upiętych włosach na co dzień. Latem moje włosy są spięte w koka praktycznie codziennie.
Włosy spinam również wtedy, gdy chcę przedłużyć ich świeżość. Robię wtedy właśnie koczka, albo po prostu spinam grzywkę do tyłu, by nie miała styczności z twarzą.
Gdy moje włosy są rozpuszczone, trudno mi odgonić od nich ręce :D Cały czas je dotykam i przy okazji sprawiam, że szybciej stają się tłuste. Spięcie włosów jest dobrym wyjściem z sytuacji.




3. Płukanka pokrzywowa






źródło




Dobrym sposobem na przedłużenie świeżości włosów jest płukanka pokrzywowa. Najlepiej wykonać ją ze świeżych, młodych liści, ale te kupne też się nadadzą. Sporządzamy pół litra naparu pokrzywowego i spłukujemy nim włosy. Mogą na początku wydawać się sztywne, ale efekt znika po wyschnięciu. Taka płukanka przedłuża u mnie świeżość o jeden dzień, co dla mnie i tak jest dużym osiągnięciem :)




4. Oczyszczenie włosów mocnym szamponem







źródło




Zauważyłam, że moje włosy dłużej pozostają świeże gdy umyję je prostym szamponem z SLS. Oczywiście nie robię tego często, ponieważ nie chcę wysuszyć włosów :)




5. Nakładanie maski lub odżywki od ucha w dół

Rzadko kiedy nakładam odżywki lub maski na skórę głowy przed myciem, albo na włosy przy czubku głowy po myciu. Ta metoda pielęgnacji nie sprawdza się u mnie zbyt dobrze. Włosy stają się obciążone przy skórze głowy i szybciej się przetłuszczają. Wszelakie kosmetyki nakładam od ucha w dół, dzięki czemu unikam szybkiego przetłuszczenia włosów :)



To są moje sposoby na przedłużenie świeżości włosów,
a jakie są Wasze :) ?

Pozdrawiam,
storm.

wtorek, 12 sierpnia 2014

10 sposobów na zapobieganie pryszczom



źródło


Witajcie dziewczyny!



Dziś kolejny niewłosowy wpis. Wiem, że wiele osób boryka się z niedoskonałościami. Skłamałabym gdybym powiedziała, że ten problem mnie nie dotyczy. Moja cera jest mieszana, często pojawiają się na niej wypryski. Większość specyfików przeciwdziałających jej nie pomaga, ale wiem, że można samemu zapobiegać powstawaniu niechcianych krostek i odpowiednią pielęgnacją pomóc swojej skórze. Wiadomo, że jeśli problem z pryszczami jest poważny, to najlepiej byłoby odwiedzić dermatologa, ale jeśli jednak nie jest aż tak źle, sami możemy przeciwdziałać niedoskonałościom.
Nie będę pisać Wam o kremach, tonikach czy serach na pryszcze. One są potrzebne gdy krostki już pojawiają się na naszej twarzy. Zajmijmy się tym jak im zapobiegać.

  • Myj twarz delikatnie, dwa razy dziennie.
    Nie myj twarzy zbyt często, ponieważ możesz tylko ją niepotrzebnie podrażnić albo przesuszyć. Wybieraj delikatne, naturalne kosmetyki do oczyszczania twarzy bez zbędnej chemii i wysuszającego alkoholu w składzie.



    źródło


  • Nie używaj ciężkich kosmetyków do makijażu.
    Wiele z nich ma tłustą, gęstą konsystencję, która niepotrzebnie zatyka pory. Skóra wtedy ,,nie oddycha''.
    Wybieraj lekkie kosmetyki lub kosmetyki mineralne, które są zdrowe dla naszej cery.

  • Od czasu do czasu stosuj delikatne peelingi do twarzy.
    Złuszczą one martwy naskórek i pobudzą krążenie krwi, dzięki czemu skóra będzie odżywiona i będzie oddychać. Możesz wybrać kupne peelingi, ale ,,samoróbki'' (np. cukrowy) również się nadadzą. Pamiętaj, że częste wykonywanie peelingów może podrażnić skórę, dlatego staraj się robić to najwyżej raz w tygodniu.

  • Nawilżaj skórę od wewnątrz i na zewnątrz.
    Nawet jeśli Twoja skóra się przetłuszcza, to powinnaś od czasu do czasu ją nawilżać. Pij dużo wody i dodatkowo nawilżaj skórę kremami o lekkiej, beztłuszczowej konsystencji.



    źródło

  • Chroń skórę przed słońcem.
    Nawet jeśli się nie opalasz, to wychodząc z domu stosuj krem z filtrem. Ochroni to skórę przed niekorzystnym działaniem promieniowania UV i przesuszeniem.

  • Zdrowo się odżywiaj.
    Istnieje pogląd, że ostre potrawy i słodycze wzmagają powstawanie pryszczy. Czy to prawda? Z własnego doświadczenia wiem, że jest w tym ziarenko prawdy. Dlatego staraj się nie jeść zbyt często tłustych, ostrych potraw oraz słodyczy. Wprowadź do swojej diety więcej owoców i warzyw oraz pij dużo wody. Dostarczy to wiele cennych witamin i minerałów Twojej skórze.


    źródło


  • Nie dotykaj twarzy brudnymi rękami.
    Powoduje to przenoszenie bakterii z dłoni na skórę twarzy, a w efekcie powstawanie krostek.

  • Nie drap, nie trzyj i nie wyciskaj pryszczy.
    W ten sposób nie pozwalasz im się zagoić, a rozprowadzasz bakterie po twarzy.

  • Nie zasypiaj z makijażem na twarzy.
    Zasypianie z podkładem na twarzy powoduje zatkanie porów, co prowadzi do powstawania nowych niespodzianek. Pozwól swojej skórze oddychać. Jeśli nie musisz, nie maluj się zbyt mocno i nie używaj ciężkich, tłustych kosmetyków.

  • Wypoczywaj.
    Odpowiednia ilość snu i odpoczynek skutkuje wypoczętą cerą. Brak wypoczynku, jak i stres niekorzystnie wpływają na naszą skórę.





Pamiętajcie jednak, jeśli Wasze problemy skórne są poważne, nie radzicie sobie z niedoskonałościami, borykacie się z nimi nawet kilka lat - odwiedźcie dermatologa. On najlepiej wie jak pomóc Waszej skórze.
Zapobieganie pryszczom to nie wszystko. Często i to nie pomaga, wtedy trzeba udać się do lekarza i radykalnie zwalczyć problem.





Zapobiegacie trądzikowi? Czy nie macie z nim problemów?
Dodałybyście coś od siebie?
Pozdrawiam,
storm.
:)

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Niedziela dla włosów (6) - płukanka z mąką ziemniaczaną


Witajcie!



Ostatnio na blogu Anwen podpatrzyłam pomysł na świetną płukankę z dodatkiem mąki ziemniaczanej.
Faza na płukanki jest u mnie grana już od dłuższego czasu, toteż ta również została przeze mnie wypróbowana :)
Zapraszam do przeczytania.



Co zrobiłam?



  • Naolejowałam włosy oliwą z oliwek na 3 godziny (moje pierwsze podejście do oliwy)

  • Umyłam włosy Facelle

  • Maska Alterry granat i aloes na 20 minut

  • Zmyłam maskę, a następnie uraczyłam włosy płukanką - na litr wody wsypałam jedną łyżkę mąki ziemniaczanej, dokładnie wymieszałam i opłukałam włosy

  • Włosy osuszyłam bawełnianą koszulką, nałożyłam odrobinę odżywki b/s Joanny Naturii pokrzywa i zielona herbata, rozczesałam grzebieniem, a w końcówki wtarłam kropelkę silikonowego serum z Avonu

  • Ugniatałam włosy koszulką przez około minutę.



Efekty?



Włosy niesamowicie miękkie, a zarazem sypkie i puszyste (zasługa maski), no i oczywiście gładkie (płukanka). Jedyne do czego mogę się przyczepić, to lekki puch i dziwny skręt (zasługa pogody jaka panuje na zewnątrz). Włosy są też bardzo mięsiste, ale niestety blask nie powala :(
Mimo wszystko jestem zadowolona. Oliwę jeszcze będę testować samą, bo jak na razie nie widzę jakichś szczególnie świetnych efektów.
Tu zdjęcia:









A co Wy dobrego zrobiłyście dla swoich włosów w ten weekend?
Pozdrawiam,
storm.