Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedwab w płynie GP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedwab w płynie GP. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 listopada 2014

Niedziela dla włosów (15)



Witajcie!



Dosyć późno przychodzę do Was z moją niedzielą, ale wcześniej niestety nie miałam czasu, by ją opublikować.



A co dziś zafundowałam moim włosom?


  • Olejowanie na 2 godziny - na długość poszła oliwa z oliwek, a na skalp olejek łopianowy Elfa Pharm

  • Włosy zostały umyte szamponem Babydream

  • Nałożyłam na nie odżywkę Garnier mango i kwiat tiare

  • Po 5 minutach spłukałam ją i nałożyłam balsam Babuszki Agafii do włosów farbowanych

  • Zmyłam go po ok. 15 minutach

  • Włosy wysuszyłam bawełnianą koszulką, nałożyłam trochę odżywki b/s Ziaja do codziennej pielęgnacji, rozczesałam grzebieniem, a na końcówki poszedł jedwab GP



Efekty?


Błyszczące, odżywione włosy. Mega dociążone! Niestety jak zwykle wkradło się trochę puchu, którego ostatnio nie potrafię okiełznać i nie wiem zupełnie co jest jego powodem. Może cieniowanie włosów, może warunki temperaturowe (zimno na dworzu, ogrzewane pomieszczenia). Nie sądzę, że jest to sprawa kosmetyków, ponieważ używam tych samych już dłuższy czas i nie sprawiały one nigdy takiego puchu na mojej głowie jak teraz. No cóż, pozostaje mi tylko obserwować włosy, aż w końcu uda mi się znaleźć pewnego sprawcę tego spustoszenia :D
Brakuje mi jeszcze miękkości włosów, która gdzieś zaginęła, natomiast cieszy mnie ich blask i dociążenie, ogólnie nie jest źle ;)



Wybaczcie za zdjęcie, które nie do końca oddaje faktyczny stan włosów, ale trudno zrobić zdjęcie w sztucznym, domowym świetle, zwłaszcza bez lampy ;D











Jakie macie sposoby na puch?
Jak minęły Wasze niedziele dla włosów? ;)
Trzymajcie się ciepło,
Storm.


środa, 29 października 2014

Jedwab w płynie Green Pharmacy - recenzja


Witajcie!



Ostatnio posty pojawiają się rzadziej ze względu na brak czasu, czasami również brak weny i chęci. Mam nadzieję, że uda mi się to nadrobić, zmobilizować się i przygotować więcej postów na zapas. Dziś mam dla Was recenzję bardzo fajnego produktu zabezpieczającego końcówki. Jest to jedwab w płynie Green Pharmacy z ekstraktem z aloesu.





                                                


                                                         Od producenta:





Jedwab w płynie, serum na łamliwe końcówki. 100% ekstraktu aloesu. Bardzo silnie skoncentrowane serum wygładza końcówki włosów i przeciwdziała ich rozdwajaniu, dla efektu jednolitych włosów na całej ich długości. Przeznaczone do włosów: cienkich, delikatnych, łamliwych, uwrażliwionych na wskutek działania czynników chemicznych i/lub mechanicznych, przemęczonych zabiegami fryzjerskimi. Dzięki lekkiej formule nie obciąża włosów. Olejki ryżowy i kameliowy regenerują uszkodzoną strukturę włosa i chronią końcówki przed rozdwajaniem. 100% ekstrakt aloesu i olejek cedrowy nawilżają przesuszone partie włosów przywracając im lśniący, zdrowy wygląd.
Sposób użycia: rozprowadzić 1-2 kropelki serum na końcówki suchych lub zwilżonych włosów. Nie spłukiwać.





Skład:






Produkt typowo silikonowy, posiada olejki i ekstrakty, brak wysuszającego alkoholu - idealny produkt zabezpieczający końce.





Opakowanie:



Plastikowa buteleczka o pojemności 30 ml z pompką, która niestety czasami się zacina. Przez opakowanie doskonale widać ile produktu nam jeszcze zostało.





Zapach:




Bardzo przyjemny, słodki. Utrzymuje się na włosach, ale przez niedługi czas.




Konsystencja i wydajność:



Produkt jest gęsty, ale łatwo nakłada się go na włosy. Szybko wchłania się w końcówki, nie pozostawia tłustej warstwy, ale lepiej nie przesadzać z jego ilością. Według mnie jest całkiem wydajny. Mam go ok. 2 miesięcy, a zostało jeszcze pół buteleczki przy codziennym stosowaniu po dwie pompki.




Cena i dostępność:




Jedwab możemy kupić w Rossmanie, Naturze, widziałam go też w Jawie. Kosztuje ok. 7-8 złotych.




Działanie:




Produkt jak najbardziej spełnia swoje zadanie. Zabezpiecza końcówki włosów przez rozdwajaniem i urazami mechanicznym otaczając je ochronną warstewką. Odkąd go używam nie przybyło mi ani jednej rozdwojonej końcówki :) Ponadto bardzo dobrze nawilża. Moje końce trudno zdyscyplinować i ten jedwab również sobie z tym niezbyt dobrze poradził. Za to nie obciąża, włosy są po nim błyszczące i odżywione.
Jego plusami jest również łatwa aplikacja, trudno z nim przesadzić, ale i tak proponuję uważać ;) Jedwab ma fajny, naturalny skład, który nie zrobi krzywdy naszym włosom.





Po skończeniu tego jedwabiu zamierzam testować inne sera. Może trafi się jakieś, które zdyscyplinuje moje niesforne końcówki ;)
Ten powyższy jest wart uwagi i naprawdę go polecam, bo spełnia swoje zadanie - dobrze zabezpiecza końcówki włosów nie obciążając ich.





Miałyście? Jakie są Wasze odczucia?
Pozdrawiam,
Storm.